wtorek, 11 marca 2014

Naftowanie włosów

Choć nafta do pielęgnacji włosów jest znana już od bardzo dawna, ja dopiero teraz miałam z nią pierwszy raz styczność. Wypróbowałam produkt marki Anna:
Nafta Kosmetyczna z atomizerem z aloesem




Produkt przeznaczony do każdego rodzaju włosów. Aloes znany jest ze swoich właściwości zmiękczających szczególnie przydatny dla wszelkiego rodzaju stanów zapalnych skóry. Substancje zawarte w Aloesie, zgodnie z potrzebami włosów: nawilżają suche włosy, przy równoczesnym ograniczeniu absolutorium gruczołów łojowych.

Aloes poprawia mikrokrążenie w skórze, poprawiając wzrost włosów. Sok z aloesu zapobiega łupieżowi. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów, zwłaszcza mieszanych: grubych u nasady, suchych na końcach. Nafta kosmetyczna z dodatkiem Aloe Vera jest zalecane dla osób z problemem włosów wypadających ze skłonnością do łupieżu i grzybiczych schorzeń skóry głowy.

 

Cena: około 10,00zł
Waga: 100g
Producent: P.P.H. "ANNA"


Skład:

Paraffinum Liquidum, Aloe Vera Extract


Moja opinia:

Nafta znajduje się w plastikowej butelce z atomizerem. Tutaj wielki plus, bo nic się nie zacina, a jedynie równomiernie rozpryskuje. Jest bardzo wygodna dzięki temu w użyciu.

Na minus oczywiście zapach, czuć strasznie naftą po prostu.

Stosowałam ją na włosy oraz skalp przed myciem na 10 minut. Aby się jej pozbyć myłam zazwyczaj włosy dwukrotnie. Najtrudniej pozbyć się zapachu.





Na pewno dodaje połysku włosom, stały się również nieco gładsze. Niestety jeszcze nie zauważyłam ich nawilżenia, ale przynajmniej ich nie przesusza. Pozytywnie wpływa również na skórę głowy (tu nawilża optymalnie) i nie zauważyłam też, by się włosy szybciej przetłuszczały. 

Stosuję ją regularnie przez miesiąc czasu tak raz na tydzień i myślę, że przedłużę tę pielęgnację o jeszcze jeden miesiąc.


Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.
Na FB TUTAJ.


http://www.pphanna.pl/


A jakie są Wasze doświadczenia z naftą kosmetyczną?

25 komentarzy:

  1. Dobrze że chociaż wygładziła włoski. Ja na swoją butelczynę nafty czekam i chyba się nie doczekam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś listonosz stosuje :/

      Usuń
  2. Nafta ta produkt, który odrobinę mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie wolę olejowac włosy, ładnie pachną i efekty porównywalne jak nie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się buteleczka z pompką, ja kupuję naftę moim córeczkom, strasznie słabe mają włoski, chętnie wypróbujemy też tą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiam, czy nie zastosować u mojej małej.

      Usuń
  5. mi ją z początku było ciężko domyć, teraz nakładam jej tak ciut mniej i jest spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie próbowałam tego wynalazku

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam, zapach mnie zawsze zniechęcał

    OdpowiedzUsuń
  8. nie próbowałam tego sposobu, ale może z tym produktem się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt...choć mnie osobiście troszkę odstrasza zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, śmierdzi, ale da się wytrzymać.

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze nafty. Myślę, że kiedyś na pewno spróbuję, bo słyszę o niej same dobre opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten zapach mnie odstrasza skutecznie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wrażliwa naprawdę na zapachy (i to wszelkie) byłam w ciąży, obecnie wiele mogę z tolerować.

      Usuń
  12. Kiedyś namiętnie stosowałam naftę fajnie, że mi przypomniałaś o jej istnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie było u mnie nafty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem, jakby się sprawdziła na moich włosach, bo nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nafta + aloes, jak dla mnie mieszanka wybuchowa haha :) Moje włosy nafty nie znoszą, a na aloes mam chyba uczulenie, bo po kazdym użyciu jakiegokolwiek kosmetyku z aloesem mam wszedzie czerwone krostki.. No więc chyba nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Również ja testuję, choć ten zapach odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam przygodę z naftą. Nawaliłam jej tyle, że dwa dni nie mogłam zmyć, aż w panikę wpadłam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.