czwartek, 25 kwietnia 2013

Śliniaki Akuku - recenzja.

Dziś notka z serii Testy Córci, a więc zaprezentuję Wam dwa śliniaki marki Akuku:



Śliniak fartuch duży A0059 
/Śliniak wiązany z rękawkami A0064


Zacznijmy od:
Śliniak fartuch duży A0059



Opis produktu:

Śliniaki z ceraty (PCV).
Wymiary śliniaczka:
Szerokość: 35 cm
Obwód wokół szyi: min./max.: 32/34 cm
Długość od szyi: 38,5 cm

Cena: 9,42zł
Producent: Albis
Moja opinia:

Zamawiając ten produkt już byłam w posiadaniu innego tego typu. Więc miałam swoje oczekiwania. Śliniak po pierwsze musi być cały z ceraty, by łatwo można było go wyczyścić. I taki jest. Po wyjęciu z foli oczywiście zapach nieprzyjemny, jak to bywa przy "świeżej" ceracie. Jednak po przetarciu go szmatką oraz po jednym dniu wietrzenia, nadał się już do użytku.

Po drugie musi być duży, z możliwością szczelnego zawiązania przy szyi. Rozmiar akurat dla mojej córeczki. Jak siedzi, to koniec śliniaka zawija się jej na kolanach, więc spokojnie może jeść sama, bo nic jej nie spadnie na nóżki, ani ich nie pomoczy. Sznureczki są odpowiedniej szerokości, więc nic się nie wpija w małą szyjkę.
I po trzecie koniecznie musi mieć kieszonkę. I jest tu kieszonka, która u nas zbiera wszelkie spadające kawałki jedzenia i płyny. Czym mniej sprzątania dla mnie, tym lepiej.
Niestety mój egzemplarz od razu był wadliwy. Kieszonka była lekko spruta. Przy używaniu uszkodzenie to trochę się pogłębiło. Produkt nadaje się do użytku, ale zaznaczę, że firma nie raczyła nawet odpisać na mojego e-maila w tej sprawie, a podobno jak to pisali wcześniej szanują swoją pracę. Ciekawe co mieli na myśli?




Podczas całego użytkowania podobne sprucia pojawiły się również przy sznureczkach, które wiążę.


Teraz przejdźmy do drugiego:
Śliniak wiązany z rękawkami A0064

Opis produktu:

Śliniaki z ceraty (PCV).
Wymiary śliniaczka:
Szerokość: 33 cm
Obwód wokół szyi: min./max.: 32/34 cm
Długość od szyi: 34 cm
Długość rękawków: 18 cm
Cena: 9,90zł
Producent: Albis
Zdjęcie pochodzi ze strony www.akuku.eu
Moja opinia:



Wybrałam ten śliniak, bo spełniał moje wszystkie potrzeby, jak i pierwszy. Dodatkiem są tu rękawy, do których nie byłam przekonana, czy są konieczne. Na szczęście ich długość jest odpowiednia dla mojej 3-latki i co najważniejsze córcia pozwoliła sobie założyć taki śliniak. Używałam go testowo tym razem przy malowaniu farbami. Bo co jak co, ale to zajęcie moja córeczka uwielbia szczególnie. Ale jak wiadomo początkująca z niej malarka, więc warto się zabezpieczyć przed plamami. Tu właśnie przydały się rękawy, bo córeczka brudziła sobie wcześniej ręce od farby już nałożonej na kartkę. Teraz brudzi się jedynie fartuszek. Oczywiście po całej zabawie wystarczy go zdjąć i przetrzeć gąbką z wodą i detergentem, i po całym sprzątaniu.

Tak czy siak polecam wszystkim takie duże śliniaki, zwłaszcza dla maluchów uczących się już jeść samodzielnie, no i lubiących malowanie, tak jak moja córcia. Choć niekoniecznie z Akuku.



Ja często w takie rzeczy zaopatrywałam się w Carrefour. Miałam jeden marki Canpol - on się nie pruł wcale, a cena podobna.

Całą ofertę produktową Akuku znajdziecie TUTAJ.


Ciekawa jestem jakie śliniaczki, śliniaki królują/królowały u Waszych pociech?

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, tylko szkoda, że się pruje...

      Usuń
  2. kurczaki szkoda że się pruje bo przy mojej Le pewnie długo by nie wytrzymał , ale ogólnie fajny bo te sznureczki bawełniane prawda??

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sznureczki bawełniane, sa miękkie. Kieszonka była wadliwie zszyta, dlatego się pruje dalej. A przy wiązaniach sprucie w sumie nie bardzo przeszkadza. No i takie śliniaki tezż trzeba co jakiś czas wymieniać, bo wilgoć w obszyciach robi swoje, ale to niezależnie czy to Akuku, czy innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. my też używamy śliniaków z rękawkami do malowania, ale ten z Akuku trochę mnie rozczarował, bo nie ma gumki przy rękawkach i z tego powodu jest mniej przydatny niż nasz poprzedni
    ale to już moje niedopatrzenie podczas zamawiania...

    widzę, że co jakiś czas zaglądasz do nas - dziękuję za komentarze i zapraszam na ROZDAwaNIE za komentowanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliniak- wróg nr 1 moich diabłów.
    Ciuchy po jedzeniu- wróg nr 1 Miki

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja trzylatka ciągle jeszcze pozwala sobie na nałożenie śliniaka do obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś przeze mnie otagowana :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Natalka udaje , że się dusi , wiec bitwę o śliniak już dawno przegrałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślinik z rękawkami jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliniaki ciekawe, ale jakość wykonania beznadziejna. Przeciez to nie jednorazówki :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednym słowem przed użyciem popraw zszycie to dłużej wytrzyma...?
    Fajny produkt a jednak do bani...:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od razu się rozerwało? Ojej! szmelc!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny, szkoda, że jak moja córcia wyła w śliniakowym wieku takich ładnych ale i praktycznych nie było :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.