niedziela, 21 września 2014

Żylaki - przyczyny i sposoby leczenia

Temat żylaków obecnie mnie nie dotyczy, ale ze względu na to, że ta dolegliwość spotkała moich rodziców, byłam zmuszona do zgłębienia tego zagadnienia. Wiem też, że mogłam odziedziczyć te skłonności po nich genetycznie i mam obawy, iż w przyszłości może mnie to spotkać. Dlatego właśnie dziś na blogu napiszę Wam pokrótce nie tylko o sposobach leczenia, ale o metodach zapobiegania.

Żylaki kończyn dolnych to chorobowe poszerzenia żył wraz z ich wydłużeniem i podkręceniem. Ale zanim powstaną można spróbować działań profilaktycznych.

Zapobieganie

Opuchnięte nogi, uczucie zmęczonych nóg oraz pojawiające się pajączki to mogą być pierwsze objawy żylaków. Dlatego ważne jest działanie profilaktyczne. To co sprzyja ich powstawaniu to nadwaga, tak też było z moimi rodzicami, przynajmniej w pewnym ich okresie życia. Ja na szczęście do tej pory nie miałam nigdy problemów z nadwagą, nigdy też nie stosowałam żadnej diety odchudzającej. Ale warto odżywiać się zdrowo, ograniczać sól, a co za tym idzie również produkty wysokoprzetworzone oraz unikać kwasów nasyconych, które dobrze by było zastąpić olejem lnianym. Dobre dla żył są produkty bogate w flawonoidy takie jak wiśnie, maliny czy jagody oraz produkty bogate w witaminę E, czyli warzywa zielona.

Należy też dobrać dla siebie wygodne obuwie. Wysokie obcasy nie są tu wskazane. Żylaki mogą też być wynikiem zbyt długiego przebywania podczas dnia w jednej pozycji, stojącej bądź siedzącej. Należy pamiętać, że choć co jakiś czas należy kończyny podnosić do góry, a siedząc nie należy zakładać nogi na nogę. No i nie można zapomnieć o ruchu. Bieganie, jazda na rowerze, codzienne spacery wspomagają układ krążenia.

Można też chronić swoje żyły przyjmując suplementy diety z diosminą, która wzmocni ścianki żył. Dodatkowo wszelkie żele i maści z kasztanowca mają działania uszczelniające i wzmacniające naczynia krwionośne.



Sposoby leczenia
Gdy jednak nie uda się zapobiec ich powstaniu, to o metodzie leczenia powinien zdecydować lekarz. Nie należy też zwlekać z decyzją o udaniu się do specjalisty, bo stan żył może się pogorszyć.
Bardzo dużo klinik robi takie zabiegi. Obecnie leczenie żylaków nóg to wiele możliwości, lekarze robią to za pomocą lasera, płynów, pary wodnej a nawet prądu i fal radiowych.

W Polsce często stosowana była i jest operacja żylaków kończyn dolnych metodą klasyczną. Stripping często staje się konieczny w przypadku bardzo zaawansowanej choroby żylnej. Jest to bardzo inwazyjna operacja i odbywa się podczas ogólnego znieczulenia. Poddał się jej mój wujek, ciężko to zniósł, był to bardzo bolesny powrót do normowanego funkcjonowania.

Kolejna metoda to wymrażanie żylaków kończyn dolnych. Z tej właśnie metody skorzystali moi rodzice. Odbyło się to około 4 lata temu. W sumie nie mieli zbyt dużego wyboru, bo mogli jeszcze skorzystać z operacyjnego usuwania żył finansowanego przez NFZ. Kriostripping odbywał się w gabinecie i trwał tylko kilkadziesiąt minut. Lekarz wstrzyknął najpierw znieczulenie, a następnie wykonał małe nacięcie, przez które wprowadził specjalną sondę podłączoną do aparatu z podtlenkiem azotu. W ten sposób usunął główny pień żyły. Zaraz po zabiegu można było wrócić do domu, jedynie należało sobie załatwić kierowcę, bo pacjent w tej chwili nie powinien prowadzić pojazdów mechanicznych. Dalej należało na nodze nosić bandaż elastyczny lub specjalne rajstopy uciskowe.

Takie zabiegi wykonuje się nie tylko ze względów estetycznych, ale przede wszystkim zdrowotnych. Mój tato pozbył się też uporczywych zapaleń skóry wokół żylaków, które dokuczały mu kilka lat. Oboje też nie wstydzą się pokazać swoich łydek.

Oprócz tych metod pojawiają się coraz to kolejne, bardziej nowoczesne, coraz mniej inwazyjne:
- leczenie laserowe żylaków kończyn dolnych
- leczenie żylaków kończyn dolnych falami radiowymi
- leczenie żylaków nóg parą wodną
- leczenie żylaków nóg metodą ClariVein
- leczenie żylaków pijawkami.

Oczywiście czym nowocześniejsze metody, to ich cena rośnie.Z drugiej jednak strony od razu tanieją wcześniejsze metody, dlatego choćbym niestety doczekała się tej choroby u siebie ze względów genetycznych, to mam nadzieję, że będzie mnie stać na jej leczenie nowoczesnymi metodami. No ale teraz wciąż pamiętam o profilaktyce.


A jak to jest u Was? Macie takie przypadki w rodzinie?

27 komentarzy:

  1. Przydatny post. Ja ma początki problemów z żylakami a teraz w ciąży to aż nie mogę się patrzeć na nogi. Niestety u mnie waga stanowi ogromny problem i obiecałam sobie, że po porodzie zrobię z tym porządek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet w ciąży niewiele przytyłam, ale właśnie mojej mamy problemy zaczęły się po ciążach. Koniecznie udaj się do lekarza, stosują też zastrzyki, które zasklepiają chorą już żyłę i wtedy ona już się nie rozciąga.

      Usuń
  2. Mnie ten problem nie dotyczy, ale moją mamę owszem

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj próbujcie zapobiec rozwojowi choroby, to ważne.

      Usuń
  4. mój tata miała już dwie operacje na żylaki a ja jestem nimi obciążona genetycznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. To Ipanema, rzeczywiście kiedyś ten wzór mnie zauroczył.

      Usuń
  6. Mam, mamę, wujka itp niestety coraz więcej młodych ludzi cierpi na nie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego o nogi trzeba dbać już wcześniej.

      Usuń
  7. teraz nie mam z żylakami problemu ale zobaczymy co będzie później :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co, również problemów z żylakami nie mam. Ale muszę się pilnować z tym zakładaniem nogi na nogę podczas siedzenia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to często zakładam tak nogi jak siedzę przed komputerem, wciąż muszę się poprawiać.

      Usuń
  9. ja na razie nie widze u siebie nic z tych rzeczy jednak moja babcia wiem ze miała z nimi problem

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ten problem na szczęście nie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie już dopadły pajączki brrr strasznie szpecą mi uda ;-(

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie w rodzinie raczej nie ma problemów z żylakami. Chyba, że ciotki, ale mama raczej ich nie ma. Na wysokich obcasach raczej rzadko chodzę i nadwagi także nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba jak będziesz prowadzić zdrowy tryb życia, to nie ma zagrożenia.

      Usuń
  13. Na szczęście ten problem mnie nie dotyczy i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała się z nimi borykać. Ciekawe sposoby leczenia aczkolwiek na pijawki są zastanawiające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pijawki podobno bardzo popularne są w Niemczech, ale one raczej pomagają we wczesnym stadium choroby.

      Usuń
  14. Moja babcia ma takie problemy, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to leczenie kiedyś było tylko operacyjne niestety.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.