środa, 24 września 2014

Glinki naturalne

Od sklepu Kalina otrzymałam do testowania glinki. Nie jest ich wiele, ale naturalne produkty zawsze kuszą.
Zdecydowałam, że Glinka Anapska zostanie użyta do zrobienia maseczki do twarzy. Rozrobiłam ją 1:1 z wodą przegotowaną. Wystarczyła jedna łyżeczka. Oczywiście bardzo szybko zaczęła się zsychać, ja jednak używając mgiełki nie pozwoliłam jej zaschnąć. Nie byłoby to dobre dla mojej cery.

Zmyłam ją po 10 minutach, bardzo łatwo schodzi, wystarczy nawilżony wacik.

Efekt? Skóra jakby rozjaśniona i ściągnięta. Wygląd się poprawił. Jednak stała się bardzo napięta i konieczne było natychmiastowe użycie kremu nawilżającego. Na drugi dzień zauważyłam też lekkie przesuszenia na skórze, a więc ewidentnie ją przesuszyła. Glinka ma właściwości delikatnie złuszczające, więc możliwe, że to dlatego. Pewnie dla mnie dobrym rozwiązaniem byłoby zrobienie takiej maseczki z dodatkiem olejku arganowego.

Błękitna Glinka Wałdajska ma mieć właściwości odmładzające, więc chętnie użyłam jej w kolejnym tygodniu do wykonania maseczki. Ekspresowo się zsychała na twarzy, aż prawie nie nadążałam z psikaniem na nią mgiełki. Efekt to wygładzona cera. Wymagała nawilżenia, ale skóra nie była tak napięta jak po poprzedniej glince. No i nic mnie nie przesuszyło, dlatego na pewno jeszcze do niej wrócę.

Glinka z Morza Martwego z racji, że to glinka czarna i za ciężka dla mojej cery, powinna zostać użyta na moje ciało. Jednakże taka ilość wystarczyłaby na małą powierzchnię, więc zmieszałam ją również z Glinką Kambryjską.

Taką papkę nałożyłam przede wszystkim na skórę brzucha i owinęłam folią. 

Dodatkowo zawinęłam się w ręcznik i koc, by lepiej zadziałała. Zostałam tak około 20 minut. Widocznego efektu nie zauważyłam, nie wyczułam, ale mam nadzieję, że cenne minerały przeniknęły w głąb mojej skóry. 

100g takiej glinki kosztuje 9,00zł, więc warto znaleźć odpowiednią dla siebie.


Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. FB TUTAJ.
http://kalina-sklep.pl

Używacie takich sproszkowanych glinek? Do czego stosujecie?

45 komentarzy:

  1. jak na razie glinki używałam jedynie na twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to raczej do twarzy to tylko te delikatne.

      Usuń
  2. kuszą mnie glinki, ale na razie daje sobie spokój :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja ze sproszkowanym miałam też białą, którą bardzo lubię, ale to innej marki.

      Usuń
  4. Ja lubię maseczki z glinką, natomiast takich produktów jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem za bardzo leniwa do takich glinek. Wolę gotowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, choć niewiele z nimi zachodu, to się wydaje, że wszystko zaraz się ubrudzi przy przygotowywaniu.

      Usuń
  6. uwielbiam glinki w każdej formie...i te gotowe...i te do zrobienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem za, oby tylko lenia się nie miało

      Usuń
  7. najlepiej spisała się u mnie glinka z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tych glinkach a chętnie bym je wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam takich sproszkowanych glinek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki, glinki w tubkach też lubię, tu taka odmiana i troszkę więcej roboty.

      Usuń
  10. Takich sproszkowanych już dawno nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Za niedługo będę się chyba bawić różową glinką - chyba bo nie wiem czy lenistwo mnie nie przezwycięży. :p

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię glinki i taką formę maseczek na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę dodawać do nich trochę olejku, bo zsychają się strasznie szybko.

      Usuń
  13. Lubię glinki, ale na ciało jeszcze żadnej nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciało to trzeba by mieć jej dużo i trochę z tym roboty, by się poobwijać, ale naprawdę by się przydało.

      Usuń
  14. Z glinek najbardziej lubię białą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białą tez mi służy. Miałam od Fitomed.

      Usuń
  15. Świetne produkty, bardzo lubie naturalne glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie używałam glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie jakoś z glinkami nie po drodze

    OdpowiedzUsuń
  18. Takich sproszkowanych maseczek-glinek jeszcze nie używałam :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię takie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam glinki!
    tych nie znam ale spotkałam się z recenzjami na kilku blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. radośnie przetestowałabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ich byłam bardzo ciekawa, tyle rodzajów.

      Usuń
  22. Dziwi mnie to i Gosia z swiat-recenzji.pl macie ZAWSZE te same rzeczy do testowania. O,o

    http://szyszunia-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej akcji akurat te glinki do testów otrzymało 50 blogów ;)

      Usuń
  23. U mnie też swego czasu była recenzja glinek - zakochałam się w anapskiej <3

    zapraszam: www.test-it.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.