wtorek, 7 października 2014

Śniadanie w biegu, śniadanie w pracy ...HelloDay!

Dzisiaj o śniadaniu. Jak wiadomo jest to najważniejszy posiłek dnia, tylko nie zawsze ma się czas lub ochotę robić. Jak ja pracowałam poza domem, to kanapki robiłam sobie i mężowi wieczorem. Potem przyszła ciąża i wstręt do jedzenia, więc mąż zaczął robić mi kanapki do pracy, bo bym pewnie nic nie zjadła. Ale w końcu znudziło mu się to robienie kanapek: chleb, masło, wędlina. Zaczął czasami korzystać z produktów gotowych i dlatego dziś opowiem Wam o HelloDay, a dokładnie o płatkach i owsiankach.

Znajdziemy w tej chwili cztery linie tych produktów, każda dedykowana według potrzeb śniadaniożercy:
ENERGY (witamina C i żelazo)
FOCUS (magnez i witaminy B6)
FIT (rozpuszczalny błonnik pszenny, błonnik żytni)
GLAMOUR (witamina C, E i selen)

Takie saszetki są bardzo wygodne w użyciu. Jedno opakowanie - jeden posiłek. Wystarczy tylko dodać gorącą wodę. To jest świetne rozwiązanie w pracy, gdzie przeważnie jedynym sprzętem kuchennym jest czajnik. Mleka tam nie da się podgrzać, a lodówki do przechowywania również nie ma. Prosta instrukcja przygotowania. Wysypuje zawartość i zalewamy ciepłą wodą. Czas oczekiwania od 30 sek. do 3 minut.

Przeglądałam też składy. W sumie nic mnie nie zaspokoiło, oprócz płatków, owoców znajdziemy tam cukier, sól. Ja pewnie bym dała troszkę mniej słodyczy, ale wystarczy dodać więcej wody i nie jest już dla mnie nic za słodkie.

Płatki FOCUS z truskawką
 
Płatki GLAMOUR z maliną

Ja zdecydowanie wolę musli, mi bardzo zasmakowały. Mąż zaś lubi się też z owsiankami. I proszę zdjęcie zrobione przez mojego męża w pracy, przed śniadaniem. Owsianeczka na zdrowie.

Owsianka FOCUS z truskawką
Może to nie opcja na każdy dzień, bo swoje menu należy urozmaicać, ale doskonałe rozwiązanie na posiłek w pracy: szybki i na ciepło. Mąż nie narzeka i spakował sobie kolejne saszetki.


Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. FB TUTAJ.

Co myślicie o takich daniach, sprawdziłyby się u Was?

31 komentarzy:

  1. miałam na spróbowanie. szału nie ma. chyba wolę własnoręcznie skomponowaną owsiankę. a z takich gotowych fajne są też te kaszki dla dzieci mleczny start z biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczególnie polecam do pracy, bo tam raczej ciężko zaszaleć z przygotowaniem śniadania. A te kaszki z Biedronki, to moja córka nie chce jeść, ale mąż też kiedyś brał do pracy.

      Usuń
  2. mniamm, pychotka, uwielbiam takie śniadania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam ich jeszcze. Ja póki co nie pracuje,więc w domu jakoś rano daję radę zrobić sobie takie śniadanko. Ale do pracy to by było super rozwiązanie!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie do pracy poza domem są najlepsze. Albo podczas wyjazdów, gdy w wynajętym pokoju do dyspozycji jest tylko czajnik.

      Usuń
  4. Płatki śniadaniowe, musli jem od 10 lat więc na pewno by mi któreś z powyższych posmakowały. =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam czasem takie etapy, że przez miesiąc moje śniadanie dzień w dzień stanowiły musli ;)

      Usuń
  5. Musli lubię, ale do owsianek nie potrafię się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, więc owsianki wszystkie dla mojego męża. On jadł je w dzieciństwie, ja nie.

      Usuń
  6. Idealne nie tylko do pracy. Warto mieć kilka saszetek w zapasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Syrop glukozowy w składzie. Podziękuję... wolę wstać te 5 minut wcześniej i sama zrobić owsiankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety nie pamiętam dokładnie wszystkich składów. Wiem, że jedne płatki zawierały syrop glukozowy z pszenicy, a inne tylko cukier. Jak już mówiłam, nie polecam tego na codzienne śniadanie, ale głównie do pracy. Mój mąż wstaje o 5.00 i nie ma czasu, ani wtedy ochoty na śniadanie. Ale w pracy ma przerwę, podczas której może sobie czasem zjeść taką owsiankę z saszetki właśnie.

      Usuń
  8. Lubie tego typu produkty, choć za zdrowe trudno je uznać, zazwyczaj mają mnóstwo cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tym cukrem, ja bym przynajmniej z połowę cukru mniej sypała. Ale jak nawet piekę ciasto, to często cukru dodaję mniej niż w przepisie.

      Usuń
  9. Mieliśmy. Chyba jeszcze coś nam zostało, przepyszne produkty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Płatki z truskawką i maliną chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię płatki i te chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie szczególnie mi takie płatki przypadają do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam ich nigdzie ale rozwiązanie dobre jak zupki chińskie z tym że zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poz zupki chińskie teraz sięgam już bardzo rzadko, ale kiedyś lubiłam. Tutaj nie ma glutaminianu sodu.

      Usuń
  14. Mmmm codzienne moje śniadanko <3 Ale robię te jakieś za 1zł z Żabki :P

    Zapraszam na nowy post http://szyszunia-life.blogspot.com/2014/10/cooking-murzynek-z-konfitura-z-wisni.html oraz do wzięcia udziału w ankiecie na moim blogu <3 http://szyszunia-life.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jak i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.