czwartek, 18 czerwca 2015

"Czapka nie Witka czyli odlotowe zabawy słowem" Urszula Kozłowska

Coś dla dzieci lubiących humor w wierszykach i wzbogacanie słownictwa. Na pewno też dzięki tej książeczce można rozwijać rozumienie tekstu.


Tytuł: Czapka nie Witka czyli odlotowe zabawy słowem
Autor: Urszula Kozłowska
Ilustracje: Dariusz Wanat  
Cena: 29,00zł 23,00zł
Rok wydania: 2012
Stron: 48
Wydawnictwo DREAMS



 
 






Moja recenzja:

Jest to zbiór ponad 30 wierszyków. Ale nie takich zwyczajnych i tylko do rymu. W każdym z nich znajdziemy po kilka wplecionych homonimów. Dzięki temu te rymowanki są śmieszniejsze, ale też wymagają większej uwagi przy słuchaniu oraz przy czytaniu, by wszystko się nam nie pomieszało, by nie pomylić "to pole" z "topole" czy "majerankiem" z "ma je rankiem". Znajdziemy tam relacje ludzkie, jak i przygody zwierząt. Taki wielki miszmasz tematyczny, ale ciągle homonimowy. Naprawdę te wierszyki to wielki majstersztyk w ich mnogości zastosowania.

Do tego wszystkiego jak zwykle piękne wydanie tej pozycji, twarda oprawa z wypukłościami i pięknymi kolorami. Każda strona to nie tylko wiersz, ale też ilustracja. Często zabawna, ale też wyrazista i doskonale odzwierciedlająca to o czym czytamy.



Jest to książka, która uświadamia jak wiele znaczeń może kryć jedno słowo. Warto by dzieci też mogły się tego nauczyć, a dzięki takim wierszykom będzie łatwiej im to zrozumieć. Z moją córką wrócimy na pewno jeszcze do tej książeczki, bo teraz dla niej trudna.

Opowieść złotoryjska Andrzej Wojciechowski (5410570912)


Co tam u Was z nowości książkowych?

12 komentarzy:

  1. Książka ładniusia :) U na z nowości jeszcze nic :P Czekamy aż zaczną sie wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla siebie mam kilka pozycji do czytania.

      Usuń
  2. podobają mi się rysunki :) ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostawiasz sobie te książeczki czy przekazujesz innym dzieciom jak Twoim się już znudzi? Ja jestem fankom chomikowania, uwielbiam wracać do bajek, które czytała mi mama..:--)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wszystkie książeczki mojej córki na półce, bo ciągle korzystamy. A te całkiem dla najmłodszych poniszczone za bardzo, bo tylko je wyrzucała wtedy ;)
      Nie wiem sama czy będziemy je trzymać? Ostatnio jednak mąż przyniósł książkę, którą mu ktoś czytał w dzieciństwie "Kije samo bije". Spodobało mi się to, że mogę jej czytać to co i on słuchał.

      Usuń
  4. Wydaje się byż bardzo ciekawa i do tego ma ładne ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.