piątek, 25 lipca 2014

Wodoodporny balsam do opalania dla dzieci SPF 50 Soraya

Po urlopie nadrabiam zaległości w recenzjach, ale też czas bym opisała produkty jakie wzięłam nad morze, bo mogę przecież ocenić jak się tam spisały. Na początek będzie to Wodoodporny balsam do opalania dla dzieci SPF 50 wysoka ochrona Soraya.



Balsam do opalania SPF 50 zapewnia delikatnej skórze dziecka skuteczną ochronę podczas przebywania na słońcu.

Przeznaczony jest dla dzieci powyżej 12 miesiąca życia.
Bezpieczeństwo i skuteczność Aktywny system ochronny, oparty na wysokiej jakości filtrach Uvinul® A Plus B* zapewnia szeroki zakres ochrony przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz poparzeniami. Badania potwierdziły, że przy prawidłowej aplikacji preparat:
  • wydłuża 50-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu,
  • zapewnia ochronę SPF 50, co odpowiada blokowaniu 98% promieniowania UVB,
  • skutecznie chroni przed UVA (PPD 30),
  • o 98% redukuje ilość wolnych rodników, które powstają w skórze pod wpływem promieniowania UV i powodują procesy fotostarzenia się skóry*
Balsam zawiera odżywcze masło shea oraz nawilżające ekstrakty roślinne, które wspomagają regenerację naskórka oraz chronią przed nadmierną utratą wody i przesuszeniem. 

Cena: około 28,00zł
Pojemność: 100ml
Producent: CEDERROTH POLSKA S.A.
Marka: Soraya TUTAJ


Skład:


Moja opinia:

Balsam znajduje się w butelce z pompką. Dopiero teraz wiem jakie to wygodne w porównaniu z tubą. Nie wydobywa się go za dużo i nie ma też z tym żadnego problemu. Poza tym wygląd tej buteleczki jest przesłodki, tak powinien właśnie wyglądać produkt przeznaczony dla dzieci.


Zapach ma bardzo delikatny, trzeba nos przytknąć bardzo blisko skóry, by coś poczuć. Konsystencja dość rzadka w odcieniu żółtego. Dość dobrze się rozsmarowuje jak na produkt tego typu. Oczywiście z wchłanianiem nie jest zbyt dobrze, ale podobno warstwa nie powinna być zbyt cienka, by produkt odpowiednio działał. Tak więc smarowałam swoją córcię przed każdym wyjściem na plażę. Gdy byliśmy dłużej, to powtarzałam czynność.


Nie powiem, że moja córcia się nie opaliła, bo stosowałam tak wysoki filtr (SPF 50), ale myślę, że opaliła się bezpiecznie. Obyło się bez żadnych zaczerwienień czy poparzeń słonecznych. Jeśli chodzi o wodoodporność, to była sprawdzana codziennie i pomimo kąpieli w morzu ochrona działała dalej.

Lato nie odpuszcza dalej, więc balsam teraz stosuję na nasze wyjścia na spacer czy zwyczajnie na ogród.


A Wy na jakie produkty ochronne (przed słońcem) stawiacie w tym roku?

34 komentarze:

  1. Nie miałam,ale zdecydowanie polecam krem i balsam z serii Lorene Kinds 50+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, seria w ogóle mi nie znana.

      Usuń
  2. Opakowanie rzeczywiście bardzo słodkie i urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postarali się. Widziałam wcześniejszą wersję, to się nie umywa do tej.

      Usuń
  3. fanie, że nie spływa i nie traci swoich właściwości po kontakcie z wodą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma ciekawą konsystencję, no i pompka ułatwia sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompka jest bardzo praktyczna, zwłaszcza na plaży.

      Usuń
  5. ja mam daxa dla mojego smyka :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że balsam się sprawdził i że jest wodoodporny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Przy mojej córci musi być, bo co chwilę do wody i na plażę, do wody i na plażę...

      Usuń
  8. Mam ten balsam, córka go miała nad morzem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad morzem świetnie się sprawdził.

      Usuń
  9. fajnie, że się sprawdza no i mamy gwarancję bezpiecznego opalania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. najważniejsze, że zadziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. musze moje dzieci w taki zaopatrzec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wybierz coś z wysokim filtrem.

      Usuń
  12. dobry jest, polecam :)

    Dzisiaj post PHOTOGRAPHY. Współpraca dla Dr4ma Guitars.
    http://szuszunia-photography.blogspot.com/2014/07/szyszunia-photography-dr4ma-guitars.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja sama używam kosmetyków do opalania Sorayi, od wielu sezonów i bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam do opalania kilka lat temu coś dla siebie.

      Usuń
  14. Lubię takie kosmetyki z pompką :) Tego nie miałam, ale mojemu by się na pewno przydało z takim wysokim filtrem, bo słoneczko go lubi spalić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój synek się bierze za testy od następnej soboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. my mamy bodajże z dax, z soraya też coś tam mamy ale chyba już po opalaniu :) lubie takie opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię opakowania z pompką - są wygodniejsze w użyciu :)

    Sama używam kremu do opalania z Bielendy z SPF 20. A mimo to - nieco się spiekłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale takie smarowanie trzeba powtarzać.

      Usuń
  18. Wygodne opakowanie :) Ma u mnie plusa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyczne na piaszczystej plaży.

      Usuń
  19. Też go mamy i namiętnie używamy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam właśnie sorayi, bo po wielu próbach i testach okazało się, że jest bezdyskusyjnie NAJ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.