piątek, 14 grudnia 2012

Laleczka Roszpunka - zabawa i opinia.

Dzisiaj post o testowaniu córci. Od sklepu Zabawki dla dziecka.pl otrzymaliśmy do zaopiniowania i zabawy:
 
 
 

Cena: 36,00zł
Marka: Mattel
 
 
Moja opinia i nasza prezentacja:
 
Zacznę od jakości laleczki. Jest bardzo staranie wykonana i wytrzymała. Moja córcia posiada jedną lalkę typu Barbie (nieoryginalną), która już dawno straciła nogi, bo tak bawiło się nią moje dziecka. Tutaj jak na razie nie widzę takiego zagrożenia. Wszystko się dobrze trzyma. Lalka jest bardzo estetyczna. Twarz jej jest bardzo delikatna i widać piękne jej oczy. W końcu to Mattel.
Posiada dodatkowo jeszcze sukienkę na zmianę oraz koronę i bukiet.
Z racji, że te ostatnie dwa elementy są małe, moja córcia nie miała jak na razie okazji się nimi bawić.

 
Przesyłka zdążyła przed Mikołajem, dlatego czekała na moją córeczkę z samego rana właśnie 6 grudnia.
Zaraz, gdy ją znalazła, oczywiście zażyczyła sobie jej otwarcie.
A tu macie pierwsze chwile z lalką, jakie udało mi się uwidocznić za pomocą aparatu.






 
Zainteresowanie jest szczególnie włosami.
 
 
 
 
Właściwie to nie wiedziałam, jak będzie wyglądała zabawa tą laleczką. Ale córcia wzięła ją do ręki i lubi się nią jakoby przechadzać, to po ławie, to po podłodze, a to znów po łóżku. A że moją córcię szybko nudzi każda zabawa, to Roszpunka jest często porzucana właśnie w tych miejscach.

 
 
 


Za to zauważona została zmiana sukienki. Wtedy córcia się ucieszyła. Ale jest ona jeszcze zbyt mała, by samemu tego dokonać.
 
 
Często też widziałam, że trzyma ją właśnie za włosy, które jak na razie są w dobrej formie. Myślę, że taka zabawka lepsza jest jednak dla nieco starszej dziewczynki. Wtedy pewnie można do niej dokupić jakiś domek dla lalek i mebelki. I cała zabawa nabierze innego sensu.
 
Poza tym moja córcia nie oglądała jeszcze filmu studia Walt Disney o Roszpunce i nie wie o szerokim zastosowaniu jej włosów.


Jednak widzę lalka, że przypadła jej do gustu, bo moja córeczka ma pewne miejsce, do którego chowa rzeczy, które wydają się jej w jakimś jej sensie cenne. Jest to jej mała torebka. I tam ostatnio spotkałam Roszpunkę. :)

Jeśli poszukujecie jakiegoś prezentu dla dziecka, to mogę Wam polecić sklep internetowy Zabawki dla dziecka.pl TUTAJ.
 
 
Znajdziecie tam nie tylko testowaną przez nas Roszpunkę, ale również wiele zabawek edukacyjnych, które chyba dla maluchów są najlepsze.
 

A jak Wam podobają się takie mini laleczki?
Chyba teraz jest taka moda, bo moja córcia w okresie Mikołajkowym dostała jeszcze dwie laleczki o podobnej wielkości. I mam teraz czym się z nią bawić :)

20 komentarzy:

  1. to prawda, jak córka Twoja podrosnie to znajdzie wiecej zastosowan lalki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy byłam dzieckiem, Mattel dopiero wchodził do Polski, a zabawki można było kupić tylko w Pewex'ie. A jednak moi rodzice wykosztowali się i kupili mi moją pierwszą lalkę Barbie. Uwielbiałam się nią bawić, zmieniać ubranka, ponieważ oryginalne mebelki nie były wtedy dostępne, a gdy były kosztowały majątek, dziadek robił mi mebelki ze sklejki, babcia dorabiała tapicerkę, obrusy i pościel i tak się bawiłam. Uwielbiałam te lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłe wspomnienia. Ja nigdy nie małam takiej prawdziwej Barbie, ale inne lalki też dawały radę.

      Usuń
    2. Też nigdy nie miałam prawdziwej Barbie, aby oglądałam je w Pevexie i się zachwycałam.

      Usuń
  3. Ja uwielbiałam lalki... :) szczególnie Barbie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzieciństwie niczym innym się nie bawiłam, tylko lalkami Barbie!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka maleńka ta laleczka, ale jest ładna. A włosy rzeczywiście zwracają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do udziału w małym konkursie. Do wygrania cień do powiek LAMBRE o wartości 24 złotych:
    http://melagotujeitestuje.blogspot.com/2012/12/may-konkurs-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się zapiszę, bo ładne cienie.

      Usuń
  7. Hej! Nominowałam Twojego Bloga do Liebster Blog :) Zajrzyj tu i zobacz: http://zadarmoplpl.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html
    pozdrawiam.Mika

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdania nie zmienię, 36zł za taką lalkę uważam za grubą przesadę. A włosy jej nie wypadają? Naszej plączą się i co chwilę kilka znajduję w dłoni.
    Widzę, że Twoja córcia też lubi pazurki malować. Aż się boję kiedy moja po szminki sięgnie. Dzisiaj mi powieki malowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy jak na razie ma wszystkie, ale ich nie rozpuszczam, bo nie wiadomo co wtedy się z nimi będzie działo.
      Córcia już teraz chce malować usta, ale tylko czasem przed wyjściem musnę jej usta naturalną pomadką.
      A pazurki to ostatnio jak bardzo płakała i nie mogłam jej uspokoić, to maznełam jej kropeczki i już była zadowolona. :)

      Usuń
  9. Pięknie opisałaś tę lalkę, aż czytałam z zapartym tchem, pomimo, że nie kupuję już takich zabawek...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja córa dostała na Mikołaja lalkę barbie też Roszpunkę, ale normalnej wielkości też tej firmy i zgadzam się lalka jest dobrze wykonana, włosy ładnie się rozczesują, raz ją nawet wykąpała, a włosy jej nie wypadły pod czas wycierania i czesania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie moje dziewczyny by chciały, żeby dołączyła do kolekcji Barbie... Ale ja mam jużtrochędość takich lalek - są na chwilę, potem leżą w pudełku, albo wkącie na podłodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak będę mieć kiedyś córeczkę to kupię jej taką laleczkę... Pamiętam jak ja byłam 5 letnim dzieckiem to miałam podobną laleczkę. Tylko włosy miala krótsze. Taką mini Barbie... Miała dwie suknie balowe w gwiazdki które w nocy świeciły:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.