piątek, 23 września 2016

Konkurs z Akademią Umysłu: "W co się bawić jesienią"

Nadeszła jesień, pogoda będzie różna, więc zajęcia z dziećmi też nabiorą innego wymiaru. Jestem ciekawa co robicie wtedy z dziećmi, jak się bawicie. Dlatego ogłaszam konkurs:




Zasady konkursu: 

1. Musisz odpowiedzieć na pytanie konkursowe: 
"W co kreatywnego bawicie się z dziećmi jesienią"



 Odpowiedź umieszczajcie w komentarzu pod tym postem według wzoru:

Odpowiedź:
E-mail: 



Uwaga: Interesują mnie odpowiedzi autorskie, stworzone tylko na potrzeby tego konkursu. Wypowiedź powinna zmieścić się w max 15 zdaniach. Osoby anonimowe w zgłoszeniu podają dodatkowo inicjały. 

NAGRODY: 


3x poradnik z ponad 100 pomysłami na zabawę oraz z 60 multimedialnymi grami 
"Na pomoc! Dziecko się nudzi" +DVD autorstwa Natalii i Krzysztofa Minge,
sponsorem nagrody jest Akademia Umysłu.

Więcej na temat nagrody znajdziecie w mojej recenzji TU.


Konkurs trwa do 09.10.2016. Wyniki ogłoszę w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu w osobnej notce. Regulamin konkursu TUTAJ.


Zapraszam do udziału!
Polubienia i udostępnienia mile widziane.


32 komentarze:

  1. Odpowiedź: Jesień kojarzy się z darami jesieni: kasztany, liście, żołędzie, szyszki. Bawiąc się z dziećmi staram się wykorzystywać te dary. Przykłady zabaw to np. wrzucanie kasztanów do celu (kosz, miska), przeliczanie szyszek i zabawa w rozpoznawanie kolorów z wykorzystaniem kolorowych, jesiennych liści.
    e-mail: kasia2439@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie mam dzieci :)
    Poeodzenia kochani :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Najczęściej jak za oknem pada to urządzamy labirynt w dużym pokoju, jest: chodzenie po linie, pod krzesłami, przejścia w podskokach i skok na miękką pufę; czyli dużo przeciskania się i ruchu; moje dwie dziewczynki uwielbiają również układać ludzika z wszystkiego co się da np. głowa z kredek, oczy z guzików, ubranie z własnego ubranka, włosy z nici, piękne im postacie wychodzą.
    e-mail: dokatarzyny@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Syn szybko się wszystkim nudzi, zwłaszcza kupnymi zabawkami, wiec nasze "jesienne domówki" często zmieniają charakter, ale zazwyczaj są one przeplatanką domowych obowiązków i wesołych, wspólnych zabaw. Przykładowo jednego dnia bawimy się w "garnkowe potwory". Wyrzucamy wszystko, co mieści szafa, oczywiście z przytupem, bo hałas daje wiele radości... i z drewnianymi łyżkami w ręku lub z plastykowymi miskami na głowie , układamy emaliowane pociągi, piramidy, garaże, które ostatecznie lądują na swoim miejscu, jednak przy okazji szafa nabiera świeżego blasku, czystości i dziwnym trafem ma zawsze więcej pojemności hehe. Innego dnia "kolorowe węże". Zestaw barwnych nici dobierany do gadającego teatru skarpet, cóż za radość proszę Państwa, poważnie! hehe A ja przy okazji ceruję, to i owo. Tak wiec, wszystko wymyślane na poczekaniu, uzależnione od danych obowiązków. Łączymy przyjemne z koniecznym.
    asia.madera@wp.pl
    J.L.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienią najchętniej sięgam z moimi podopiecznymi po dostępne w sadzie, ogrodzie i na łące dary przyrody, które w wyobraźni dziecięcej zmieniają się np. w księżniczki i walecznych rycerzy albo ulubione zwierzątka. Nadajemy im imiona pochodzące od nazw roślin, co także ułatwia ich zapamiętywanie. Przy okazji dzieci uczą się kolorów, kształtów i faktur. Często najprostsze przedmioty budzą u najmłodszych największe zainteresowanie, co mnie zadziwia i zachwyca od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesień, jesień...moja rodzina bardzo lubi jesień. Jedziemy wtedy na tzw. aleję kasztanową i zbieramy kasztany później razem robimy rozmaite ludziki. Czasami robimy małe potworki, które potem toczą bitwy :) takie dziwne zabawy, ale jak ma się w domu trzech facetów to trzeba się przyzwyczaić do bitew :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy tą książkę więc nie walczymy ale chętnym życzę powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedź: Pieczemy, gotujemy i pitrasimy. Oczywiście z wykorzystaniem darów jesieni. Ostatnio wykorzystujemy jabłka i śliwki. Mój synek uwielbia robić babeczki z ciasta biszkoptowego. Jest to zdrowsza alternatywa słodyczy sklepowych, ponieważ mama dodaje jak najmniej cukru. Pomimo tego i tak smakują wyśmienicie. Do tych babeczek wkładamy różne owoce. Synek pilnuje miksera, żeby za bardzo nie ubił piany z białek. Potem kroi jabłka lub inne owoce na małe kawałeczki. Dodaje żółtka, mąkę i cukier do masy. Wkładamy owoce do foremek i zalewamy ciastem. Potem, gdy babeczki pieką się w piekarniku dzieci siedzą obok niego i pilnują aż babeczki będą gotowe. Mama w tym czasie sprząta, bo kuchnia wygląda gorzej niż źle. Dzieci jedzą a mama dalej sprząta. Dzieci idą spać a mama nadal sprząta....
    e-mail: gosiakba@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesień, to dla nas wyprawy w poszukiwaniu skarbów. Zbieramy kasztany , żołędzi e , kolorowe liscie, piórka, kamyki. Inspiracje czerpiemy od wujka Google, w ten sposób powstają nasze prace. Z liści można stworzyć wspaniałe korony dla małych księżniczek, lub piuropusze dla dzielnych Indian. Pięknie prezentują się zawieszki z szyszek i żołędzi . Palce , widelce, pieczątki z zniemniaka oraz farba , pozwalają nam stworzyć prawdziwe jesienne drzewa. Kamyki i plastelina , to podstawy do stworzenia ślimaków. Wszystko zależy od naszej wyobraźni. Musze jednak przyznać, że ulubiona praca i zabawa jesienna, to .... skubanie kukurydzy, dzieci przywożą od dziadka kolby kukurydzy i namiętnie ja skubia, kiedy mają pełne wiaderka, oddają ziarna dziadkowi, za to idą do kurnika pozbierać jajkami. Co prawda ziarna kukurydzy znajduję nawet w łóżku, ale za to dzieci ćwiczą motorykę małą, a przy okazji mamy swojskie jajeczka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedź: Jesień i do naszej małej wioski zawitała, zabawę na świeżym powietrzu w mig nam zabrała.
    Teraz na nasz przydomowy plac zabaw tylko przez okno spoglądamy i ciepłe kakao sobie popijamy.
    Jednak z zimowych spacerów nigdy nie rezygnujemy, po leśnych drogach sobie wędrujemy.
    Na nogach kolorowe kalosze mamy, do zaczarowanej torby jesienne skarby wrzucamy.
    Przy okazji w odgadywanie kolorów się bawimy, ile do torby kasztanów wrzucimy też liczymy.
    Z torbą pełną żołędzi, kasztanów i barwnych liści zawsze wracamy, na podłodze szary papier rozkładamy.
    Kredki i farby też nam się przydadzą, one pięknych, jesiennych kolorów naszemu obrazkowi nadadzą.
    Sukienkę dziewczynce z liści zrobiliśmy, na drzewie kasztany i żołędzie też powiesiliśmy.
    A jak już nasze zaczarowane dzieło skończymy to w wyliczanki się bawimy.
    I wtedy w naszym domu słychać małych stópek bieganie i w rączki przy tym klaskanie.
    Bo, gdy stary niedźwiedź mocno śpi i o ciepłych dniach sobie śni,
    To my cichutko na paluszkach chodzimy i naszego niedźwiedzia nie budzimy.
    Bo do naszego domu nuda nigdy się nie wkradnie, każdego dnia jest tu bardzo zabawnie.
    E-mail: kuligowska8@o2.pl
    Na fb jako Karolina B.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedż: Ja dla moich synków kupiłam piasek kinetyczny,do tego różne zestawy foremek. Jak jest brzydka pogoda to siadamy na dywanie i tworzymy różne budowle,figurki,czasem "gotujemy" pyszne potrawy i je zjadamy ;)
    Młodszy synuś uwielbia prace twórcze czasem nawet przy słonecznej pogodzie dopomina się o piasek wtedy bierzemy kocyk siadamy pod drzewkiem i tworzymy...
    E-mail: blondii2004@wp.pl
    Fb: Magdalena Z.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, jesień kojarzy mi się raz z piękną pogodą a raz z brzydką. Tak więc jeśli pada deszcz zazwyczaj z moim 2 latkiem oglądamy książeczki z wiejskimi zwierzątkami a gdy tylko poprawi się pogoda ruszamy na podbój wsi. Tak więc chodzimy i oglądamy zwierzęta, naśladujemy je. A przy okazji mama uczy młode pokolenie podstaw kultury aby wejść na podwórko aby zobaczyć kaczki, kury, gęsi itp. mówimy dzień dobry i pytamy czy możemy zobaczyć. A dodatkowo młody poznaje nowych rówieśników a mama sąsiadów. Tak więc myślę, że takie aktywne spędzanie czasu działa na nas, gdyż bycie młodą mamą w nowym w nowym miejscu nie jest łatwe a synek mi to ułatwia, ja mam nowe koleżanki a synek poznaje zwierzątka, uczy się szacunku do drugiego człowieka i zacieśnia nowe relacje z rówieśnikami co jest fantastyczne jak dzieci to szybko robią.
    E.B
    edyta.bonk@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze swojego dzieciństwa pamiętam "kukurydziane damy"- kolba kukurydzy, liście imitujące suknię, a włosy z długich znamion kukurydzianego słupka. Nadal uwielbiam tworzyć te niezwykłe lalki. Inną zabawą świetną na długie jesienne wieczory jest teatrzyk cieni. Wcześniej przygotowujemy postacie z warzyw i owoców lub wycięte z katonu, nadajemy im imiona i wymyślamy fascynujące przygody. Uwielbiamy też wymyślać swoje gry planszowe- jako pionki służą nakrętki z butelek, kasztany, orzechy itp. Bardzo lubimy ozdabiać nasz dom bukietami (robimy co roku róże z liści klonu), łańcuchami (z jarzębiny albo żołędzi), wianuszkami (z gałązek wierzbowych wianek a do niego przyklejamy to co zbierzemy na spacerze:-) Czasem, gdy mamy natchnienie tworzymy własne wierszyki na różne tematy. A w listopadzie zaczynamy robić kartki bożonarodzeniowe:-)
    sz.p.jezow@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedź: Gdy jesień za oknem nas wita to my bawimy się w chowanego,układamy wieże z klocków,rysujemy,bawimy się w poszukiwanie skarbów(ja chowam jakąś zabawkę i razem jej szukamy),gramy w gry planszowe,pieczemy ciasteczka czy układamy puzzle.Uwielbiamy też zrobić razem ciasteczka,a potem usiąść we dwoje pod kocykiem gdy deszczyk pada za oknem i poczytać bajki lub obejrzeć jakąś kreskówkę maczając ciasteczka w kakao,opowiadam też synkowi własne bajki,albo uczymy się piosenek :)
    email: andziakasprzyk89@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Już same komentarze są pełne ciekawych pomysłów :) Uczestnikom konkursu życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z dzieckiem bawię się kreatywnie, ponieważ inwestuję w jego rozwój. Wiele osób uważa, że zabawa nie jest istotna, nic bardziej mylnego. Przez zabawę staram się nauczać, staram się pokazywać prawdę o świecie i ludziach. Często odgrywamy różne scenki. Dzieci niejednokrotnie mają problemy w relacjach interpersonalnych, dlatego należy skupić się właśnie na nich. Odgrywamy codzienne sytuacje, a dzięki temu dziecko ma pewne wzorce zachowań, które może wykorzystać w dalszym życiu. Zabawa w sklep, próba zapłacenia rachunków, czy umiejętność nawiązywania nowych znajomości - na to właśnie kładziemy nacisk. Dziecko jest szczęśliwe, bo może kreować swoją rzeczywistość, a z drugiej strony ma pewien model zachowań, który będzie pewną wskazówką na przyszłość. Kluczowe w tych zabawach są również czarodziejskie słowa, które pojawiają się już bardzo często :-) bezwiednie i z uśmiechem na twarzy!
    Pozdrawiam
    Dominika
    doniabogacka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. W zeszłym roku prowadziałam zajęcia plastyczne i oczarował mnie pomysł, by z liści klonu stworzyć przestrzenne róże. Najpierw jeden liść rolujemy, potem kolejny składamy na pół przez środek i owijamy wokół tego pierwszego. Łodygę stworzyliśmy z patyczka i zielonej taśmy izolacyjnej. Górę powstałej róży dekorowaliśmy klejem brokatowym. Przy odrobinie cierpliwości powstały przepiekne bukiety. Dzieci były zachwycone. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam się podpisać: ania_w87@tlen.pl

      Anna F.

      Usuń
    2. W zeszłym roku prowadziałam zajęcia plastyczne i oczarował mnie pomysł, by z liści klonu stworzyć przestrzenne róże. Najpierw jeden liść rolujemy, potem kolejny składamy na pół przez środek i owijamy wokół tego pierwszego. Łodygę stworzyliśmy z patyczka i zielonej taśmy izolacyjnej. Górę powstałej róży dekorowaliśmy klejem brokatowym. Przy odrobinie cierpliwości powstały przepiekne bukiety. Dzieci były zachwycone. Polecam

      Anna F.
      ania_w87@tlen.pl

      Usuń
    3. W zeszłym roku prowadziałam zajęcia plastyczne i oczarował mnie pomysł, by z liści klonu stworzyć przestrzenne róże. Najpierw jeden liść rolujemy, potem kolejny składamy na pół przez środek i owijamy wokół tego pierwszego. Kolejne liście tak samo rolujemy i owijamy wokół, aż róża będzie dostatecznoe okazała. Łodygę tworzymy z ogonków liści i patyczka, oklejonych razem zieloną taśmą izolacyjną. Górę powstałej róży opcjonalnie dekorujemy klejem brokatowym. Przy odrobinie cierpliwości powstały przepiekne bukiety. Dzieci były zachwycone. Polecam

      Anna F.
      ania_w87@tlen.pl

      Usuń
  18. Jesienią z moją kochaną Jadzią malujemy wszystko na kolorowo, ozdabiamy rolki po papierze toaletowym aby nam później posłużyły za kręgle, robimy z bibuły i kredki robimy czarodziejskie różki aby później zmieniać kota w żabę. Bawimy się w zastygające rzeźby wywoływane na komendę. A zamiast czytać cudze książki robimy własne spinając rysunki w jedną całość, później dopowiadamy historię.


    Polecam i pozdrawiam,

    Małgosia Rusiecka
    kuramalgo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieci nie mam, ale mam troje rodzeństwa (11 3 i rok ). Ciężko wymyślić wspólne zabawy żeby każde z nich było zadowolone. Najczęściej jednak jesienią bawimy się na sianie! Ja tak bawiłam się jako dziecko i młodzi złapali bakcyla w zjeżdżaniu na wypchanym sianem worku z górki , w tym roku na pewno będziemy spac w stogu siana(a co!) . A kiedy pogoda za oknem nie ładna to w domu wymyślamy bajki jesienne. Kazdy dodaje coś od siebie i wychodzą ciekawe opowieści, oprócz tego robię masę solną i lepimy różne rzeczy z wykorzystaniem zebranych kasztanów,żołędzi i szyszek :) mail : kasperunik20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedź:

    Gdy jesień nadchodzi, zimno, szaro i plucha,
    to wymyślam wciąż nowe zabawy dla mego małego zucha,
    wykorzystujemy wszystko co w ręce nam wpada,
    bo bawić się bez żadnych oporów właśnie wypada .

    A więc... pudełka zapałek obklejamy zwierzętami,
    kury, pieski, a w środku coś więcej niż pustkę mamy,
    gdy je otworzymy osoba obok musi dźwięk tego zwierzęcia wydać,
    i tu kreatywność w wydawaniu dźwięków może się przydać.

    Kolejną zabawą jest teatrzyk i szycie własnej pacynki,
    do tego żona daje nam materiałów, guzików i naszywek ścinki,
    stare skarpety wypychamy watą, stroimy i się śmiejemy,
    jako rodzina pełna fajnych pomysłów się wydajemy !

    Lecz czasem... brakuje już pomysłów, a jako tata chciałbym aby moje dzieci się nie nudziły.

    E-mail: wwiissnia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nam nie straszny jesienny deszcz, wiatr i niepogoda. Zakładamy płaszcze przeciwdeszczowe i kalosze, bierzemy parasole i idziemy na wyprawę – do sklepu! Kupujemy ryż, kaszę gryczaną, kaszę jęczmienną, kaszę pęczak, kaszę manną, soczewicę, ciecierzycę, fasolę i wszelkiego rodzaju mąki. Po drodze kupujemy jeszcze różnej wielkości miski i pojemniki – może nam się przydadzą. Wracamy i zaczynamy myśleć co możemy porobić a oto co nam przyszło do głowy:
    -> Przesypywanie łyżką z pojemnika do pojemnika
    -> Wybieranie paluszkami większych elementów z mniejszych (np. fasoli z ryżu)
    -> Prace plastyczne np. wysypywanie kaszy na posmarowaną klejem kartkę w kształcie liścia
    -> Wsypywanie do butelek naszych materiałów, słuchanie odgłosów, tworzenie orkiestry
    -> Rysowanie paluszkiem w kaszy mannej
    -> A jak nam się znudziła zabawa to nawet ugotowaliśmy coś pysznego z reszty produktów, które nam zostały.

    Tak się zabawiliśmy, że nagle przestał padać deszcz i mogliśmy iść na jesienny spacer, zbierać skarby jesieni czyli liście, kasztany i żołędzie, które przydadzą nam się na kolejny jesienny dzień. To nie był ostatni raz kiedy spędziliśmy dzień pod znakiem kaszy i innych artykułów spożywczych. To nic, że ciocia miała później masę sprzątania bo radość dzieci raduje moje serce. :)

    E-mail: paulina.kozlowska8@o2.pl
    P.K.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesień to dla Nas pora roku jak wiosna czy lato, więc nadal dużo czasu spędzamy na dworze oczywiście odpowiednio ubrane! Niestety nie zawsze mam czas na zabawę z dziećmi, w związku z czym nasze wspólne zabawy polegają najczęściej na pomaganiu mamie!Dziewczynki chętnie zrywają fasolę, zbierają jabłka w sadzie czy wyrywają marchewkę! Fantastyczna zabawa! Także w domu staram się je angażować do "drobnej roboty",a im wystarcza , że robią coś razem ze mną i już jest to dobra zabawa! M.Ć.,email:michalinacw1955@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Hejo ☺ Jeszcze tak do końca się nie rozkręciliśmy jesiennie wiec póki co korzystamy z gotowców czyli puzzli, gier i wszelakich kolorowanek i zeszytów z łamigłówkami, jednak już przymierzamy się do robienią kasztanowych i żołędziowych stworków. Będziemy też z pomocą kolorowych papierów nadawać pudełko nowe życie. Potem zerwiemy z działki największą dynię i zrobimy z niektórymi potworra. W międzyczasie z rolek zrobimy organizery na długopisy i... myślę nad filcowymi ozdobami na święta, które zaczniemy jeszcze tej jesieni 😊😊😊 dziegielowska@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  24. My jesienią wiele prac plastycznych tworzymy
    i swoimi inspiracjami zaraz się tutaj pochwalimy.
    A więc, pestki dyni farbą malujemy
    a przyozdabiając kontur drzewa piękną pracę mieć będziemy.
    Jesienne listki jako stemple służą nam,
    zaś z nawlekaniem korali jarzębiny również Państwu pomysł dam.
    Święto Pieczonego Ziemniaka jesienią sobie zawsze organizujemy,
    a przy tym mnóstwo radości mieć będziemy.
    Przyjaciół do nas zapraszamy
    i przeróżne zabawy u nas przy ognisku urządzamy.
    Na jesienne kałuże nie wołamy: "Ja ich nie znoszę",
    tylko ubieramy nasze kalosze
    i chlupać się w nich biegniemy,
    gdzie niezły ubaw mieć będziemy!
    Jesienią w kopach liści się chowamy,
    Jesienią kasztany i żołędzie zbieramy,
    Jesienią wyjście do lasu sobie urządzamy
    i my za te nasze jesienne zabawy naszą JESIEŃ po prostu kochamy!

    aagnieszkaa1@vp.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.