piątek, 30 września 2016

Dobble: Gdzie jest Dory?

Gier w moim domu powoli przybywa, choć nie wszystkie są jednakowo kochane przeze mnie i moją córkę. To pewnie dlatego, że oprócz zabawy szukam w takich zabawkach edukacyjnych elementów. Dziś jednak o grze, o której można powiedzieć, że ma wszystko to co potrzeba:
Dobble: Gdzie jest Dory?





Projektant: Denis BlanchotGuillaume Gille-NavesIgor Polouchine 
Wydawca: REBEL.pl







Moja opinia:

Gra znajduje się w metalowym okrągłym pojemniku, które przypomina mi nieco takie na dropsy. Dzięki temu można ją zabrać ze sobą, gdzie tylko chcemy bez obawy, że się coś pogniecie. Ja na pewno ją spakuję na kolejne wakacje nad morze. 

Motyw związany z animacją "Gdzie jest Dory?" był dla nas bardzo istotny. To jest pierwsza gra dobble w naszym domu i chciałam, aby przypadła do gustu mojej córce. Kolorowe obrazki, które także pokazują bajkowe postacie, bardzo spodobały się mojemu dziecku i to naprawdę od pierwszego wejrzenia. 

W instrukcji znajdziemy 5 wariantów gier. Do bardzo szybkich rozgrywek należy wersja Rafa Koralowa. Dziecku rozdajemy 4 karty, a dorosłemu 6. Wygrywa ten, kto pierwszy pozbędzie się swoich kart. Zawsze szukamy punktu wspólnego między kartami i zawsze jest to tylko jeden element.

Jeśli macie ochotę zobaczyć, jak szybko ogrywa mnie w nią 6-latka, to zapraszam na krótki filmik.


Moją ulubioną wersją jest jednak Wodospad, w której do gry wykorzystuje się wszystkie karty (jest ich 30). Tu zwycięża osoba, która zbierze jak najwięcej kart. Dzięki krótkim i jasnym instrukcjom bardzo łatwo jest rozegrać każdą z minigier, dlatego moja córka bez problemu szykuje karty przed rozgrywką.

Grać można w dwie osoby, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by graczy było więcej. Wtedy gra się naprawdę rozkręca i nabiera tempa.


Oczywiście jest to gra, która stwarza sporo przyjemnej zabawy, ale również wpływa pozytywnie na rozwój dziecka. Rozwija percepcję wzroku pozwalając na wyróżnienie tego co takie same. Jednocześnie należy określić podobieństwo elementów różnej wielkości i w różnym położeniu. Taka analiza ćwiczy m.in. spostrzegawczość i oddziałuje na koncentrację.

Poza tym osobiście sama mam ochotę na kolejne wersje dobble.



Znacie dobble? Grywacie?

6 komentarzy:

  1. Lubimy Dobble:-). Mamy oryginalną wersję oraz dwie zrobione samodzielnie w pewnym programie i wydrukowane z motywem Kucykowym i motywem zwierzakowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nasze pierwsze dobble, ale na pewno nie ostatnie.

      Usuń
  2. Super pomysł na spędzanie czasu z dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy i gramy :) Tylko w standardowej wersji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.