czwartek, 9 stycznia 2014

"Miś Gabryś i przyjaciele" Sylwii Chmiel, i witaj świecie wyobraźni

Już myślałam, że nie zrecenzuję Wam tej książeczki. Mowa tu o "Miś Gabryś i przyjaciele" Sylwii Chmiel. No chyba, że jedynie z punktu widzenia rodzica. Ale jednak okazało się, że i moją córeczkę zainteresował świat przyjaźni Gabrysia.

Źródło: harmonia.edu.pl
                                                                              Tytuł: Miś Gabryś i przyjaciele                                                            Autor: Sylwia Chmiel
Cena: 19,62zł
Rok wydania: 2010
Stron: 72
Płyty: 2 CD, czyta Artur Pontek
Wydawnictwo Harmonia






Moja recenzja:

Nasze pierwsze spotkanie z tą książeczką było bardzo obiecujące. Od razu znaleźliśmy wśród pluszaków misia, który będzie miał na imię Gabryś, a poza tym córeczka pozwalała mi trochę poczytać zanim wyrwała mi książkę i ją schowała, co miała często w zwyczaju. Jednak zbyt wielkiego zainteresowania na dłuższą metę nie zauważyłam. Chętniej słuchała jednak płyt CD z tymi opowiadaniami. Gdy się jednak i one znudziły, książka trafiła na stosik książek. Ostatnio jednak wróciła do łask. A wszystko za sprawą przeziębienia mojego dziecka. Była tak osłabiona, że wieczorem leżała. Nie miała sił się bawić, a zwykle bywa ciągle energiczna i nie ma czasu, by się na chwilę zatrzymać. A więc spytałam się, czy może coś jej poczytać i wtedy przypomniał mi się Gabryś. I córcia zgodziła się o dziwo. Chyba nie miała sił zaprzeczać. I ja czytałam jej, a ona słuchała i nawet zaczęła powtarzać poszczególne wyrazy dźwiękonaśladowcze. I choć choroba już dawno minęła, to często przed snem, gdy pytam, czy może coś poczytać, to mówi, że Gabrysia ;)
Na razie korzystam głównie z ćwiczeń wyrazów dźwiękonaśladowczych, czy z elementów ćwiczących pamięć słuchową. Znajdziemy też tam wiele zadań artykulacyjnych, z których jednak na razie korzystamy wybiórczo.


Sama książeczka to zbiór 13 krótkich opowiadań o głównym bohaterze bardzo sympatycznym misiu Gabrysiu oraz jego przyjaciołach: Koniku Kasztanku, Muszce Bzykuszce i Tygrysku Urwisku. Najprościej można książkę określić jako lekturę łatwą i przyjemną. Łatwa oczywiście w prostocie opowiadań, niekoniecznie już językowo. Znajdziemy tam kilka ilustracji, które pomogą w wyobrażeniu sobie wyglądu postaci.

Szczególnie spodobało mi się opowiadanie o wypadzie na wieś, bo możemy sobie po powtarzać odgłosy zwierzątek oraz wyjazd nad morze, bo możemy sporo poszumieć. Trochę mnie śmieszą sytuacje, gdy Muszka pomaga innym zwierzątkom, choćby w przygotowywaniu posiłku. Ale za naukę bzz... bzyczenia, mogę przymknąć oko na takie elementy, zwłaszcza, że w końcu bajkowe.

Dodatkowo można dostrzec wiele zagadnień dotyczących przyjaźni: zaufanie, pomoc w potrzebie, bezinteresowność.

Dla nas książka bardzo ważna, bo przełomowa. Mój mały żywioł potrafi się przy niej wyciszyć i jednocześnie ćwiczyć logopedycznie. 

Znalazłam nawet fanpage Misia Gabrysia TUTAJ i już go polubiłam. No i nasza książka jest z autografem ;)




A czy u Was pojawiły się już szczególne książeczki, które lubią Wasze dzieci?

http://miraga80.blogspot.com/search/label/K%C4%85cik%20Czytelniczy%20Dziecka
 http://miraga80.blogspot.com/search/label/K%C4%85cik%20Zabawy%20i%20Edukacji

13 komentarzy:

  1. Nie znam tej książeczki, ale widzę że dużo tracę.

    OdpowiedzUsuń
  2. moi to w ogóle nie chcą słuchać bajek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Nie da się tego zrobić na siłę, ale trzeba co jakiś czas znów próbować.

      Usuń
  3. Bardzo fajna książeczka. Zwłaszcza dla dzieciaków, które mają problem z wymową, takie ćwiczenia są super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla dzieciaków super, dla dorosłych za pewne również.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajniutka książeczka dla Dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córeczka bardzo lubi misie oglądać ,jednak nie za bardzo jeszcze da radę siedzieć spokojnie i wsłuchiwać się w bajkę....na pewno to się zmieni jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje dziecko (nawiasem ma na imię Gabryś) nie ma do książeczek cierpliwości (jeszcze). Natomiast uwielbia bajki oglądać. I tak najchętniej ogląda "Przyjaciele z podwórka" i "Traktor Tom". W obu bajkach pojawia się sporo wyrazów dźwiękonaśladowczych i mały lubi powtarzać to, co w tych bajkach usłyszy (I tak traktor robi "prum, prum, prum" a przyjaciele z podwórka bawiąc się w piratów śpiewają "arrr" ;) ) Mam jednak nadzieję, że i do czytania książeczek się przekona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My akurat próbujemy obecnie ograniczyć mojej córce bajki w TV do minimum.

      Usuń
  8. Książki dla dzieci są wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.