środa, 12 lutego 2014

Niesmaczny, ale regenerujący Balsam do ust Decubal

Miałam możliwość wypróbowania produktów marki Decubal. Dziś zrecenzuję jeden z nich - Balsam do ust Lips&Dry Spots Balm.



Opis produktu:

Wybierz efektywny produkt dedykowany do pielęgnacji suchych, spękanych warg, zadartych skórek, przesuszonych plam i drobnych pęknięć. Balsamu można użyć na każde miejsce sprawiające problem. Produkt pielęgnuje i wydajnie regeneruje skórę. Zawiera między innymi zmiękczającą lanolinę, a także wosk pszczeli powodujący, że rany szybko się goją.



Cena: około 15,00-22,00zł
Pojemność: 30ml
Producent: Actavis A/S. Dania
Marka: Decubal


Skład:

Petrolatum, Lanolin, Paraffinum liquidum, Cera Alba, Ricinus Communis, Seed Oil, Salicylic Acid, Tocopherol.



Moja opinia:

Balsam znajduje się w tubce. Szczerze lubię takie rozwiązania oraz słoiczki z balsamami, bo pomadki często mi się łamią lub zgniatają niefortunnie. Wyciskam balsamu tyle, ile akurat potrzebuję. Jest to produkt bezzapachowy czyli w rezultacie nieperfumowany. Zapach ma jednak nieprzyjemny. Co stwarza od razu wrażenie niesmacznego balsamu. Po kliku sekundach to mija.


Działanie za to ma natychmiastowe. Gdy zdarzy się, że mam spierzchnięte, suche bądź piekące usta, te odczucia zostają zniwelowane z chwilą użycia balsamu. Na ustach pozostawia tłusty, ochronny film. W składzie m. in. wosk pszczeli i olejek rycynowy. Nie przebija mojego ulubieńca jakim jest Balsam do ust Tisane, ale jest wart uwagi. Przynajmniej tej zimy nim się ratuję.



Co obecnie używacie do ust? Macie swoje ulubione pomadki bądź balsamy?

30 komentarzy:

  1. Nie smaczny? Oj to już nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go testowałam, naprawdę jest skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obecnie używam baardzo dużo rzeczy do ust ;D Masełko Nivea, błyszczyk Joanna, pomadka o smaku i zapachu Fanty, próbki Tisany, pomadkę o cielistym kolorze, pomadkę Neutrogeny ;p hah błyszczyk od Quiz Cosmetics- zależy co mam pod ręką :D Każdego dnia co innego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, to ja zdecydowanie wole pomadki, nigdy jeszcze nie miałam mazidła do ust w tubce i nie sądzę aby spodobał mi się taki sposób użycia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię w słoiczkach, chyba kwestia przyzwyczajenia.

      Usuń
  5. Ja ez wole slodkosci ale jezeli bylby bardzo dobry to chyba bym sie skusila ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale jeśli niesmaczny to chyba bym się na niego nie skusiła :(

    OdpowiedzUsuń
  7. tez mam i to prawda smak i zapach nie jest zachecajacy ale dzialanie super:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak gorszy niż Tisane to się nie skuszę. Opakowanie wydaje mi się być mało poręczne, a zapach/posmak też nie zachęca :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że chociaż dobrze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tisane uwielbiam od lat najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że sprawdził się pod względem działania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak niezbyt smaczny to nie wiem czy bym chętnie używała, raczej szukałabym innego produktu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda mi się go zdenkować do końca zimy.

      Usuń
  13. Ja tego produktu nie znam :P Najważniejsze, że faktycznie działa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Firmę Decubal kojarzę, jednak nie miałam żadnego ich kosmetyku.

    A do ust stosuję chwilowo maść z witaminą A :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam te produkty bodajże w aptece; p

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli ma nieprzyjemny zapach, to u mnie by nie zagościł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śmierdziuszka bym raczej nie przygarnęła...

    OdpowiedzUsuń
  18. nie używałam jeszcze niczego tej marki, teraz swoje usta smaruję masłem shea

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam niczego z Decubal. Mnie raczej smak by nie przeszkadzał, bo nie zlizuje pomadek ani błyszczyków z ust:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.