środa, 16 sierpnia 2017

"We wspólnym rytmie" Jojo Moyes

Żeby opisać tę książkę można użyć dwóch słów: konie i miłość, ale chyba każdy z nas wie, że oblicza zarówno tego zwierzęcia jak i miłości są bardzo różne. A więc spodziewajcie się czegoś więcej niż banalnej powieści o miłości z koniem w tle.








Tytuł: We wspólnym rytmie
Autor: Jojo Moyes
Rok wydania: 2017
Stron: 528

Wydawnictwo Między Słowami 






Moja recenzja:

Historia zaczyna się we Francji, gdzie Henri jeżdżący na koniu w słynnym Le Cadre Noir rzuca wszystko dla poznanej Angielki. Przenosi się do Londynu i tam po latach próbuje nauczyć dresażu swoją wnuczkę. Dla 14-letniej Sary koń i jeździectwo jest dla niej całym życiem. Niestety nagła choroba dziadka sprawia, że cały świat nastolatki legnie w gruzach. Na jej drodze staje Natasha, prawniczka, której życie zaczęło się także sypać z chwilą rozstania z mężem. Pojawia się także właśnie on, przystojny fotograf Mac.

Ta trójka za sprawą dziwnego zbiegu okoliczności zostaje ze sobą związana. Każde z nich czuje się zranione, cierpi i nie wie co dalej robić z życiem. Niedomówienia i tajemnice powodują coraz bardziej napięte sytuacje. 

Książka o bólu, ale też pełna miłości. Sarah ponad życia kocha swojego konia, czy ta miłość może nauczyć czegoś tych dwoje dorosłych zagubionych wciąż w swoich uczuciach, pełnych żalu i rozgoryczenia? Książka, która pokazuje co w życiu jest ważne i że warto walczyć o swoje marzenia.  
Warto też czytając tę książkę obejrzeć w internecie jakiś filmik z udziałem Le Cadre Noir, by wyobrazić sobie czego uczył Henri swojej wnuczki. Tam możemy zobaczyć jak wyglądają elementy dresażu. To coś więcej niż harmonijna przejażdżka na koniu, to tzw. szkoła nad ziemią, gdzie lewada i kapriola opisywana przez autorkę ksiażki są prawdziwymi figurami, które wykonywane były już ponad 100 lat temu.

To pierwsza książka Jojo Moyes jaką przeczytałam, ale myślę, że nie ostatnia.

Kto także #czytammoyes?

11 komentarzy:

  1. Chętnie bym ją przeczytała - lubię taki rodzaj KSIĄŻEK.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja teraz wolę pozytywne filmy i lektury, lekkie bo życie jest ciężkie

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje się być bardzo interesująca. Poszukiwałam ostatnio jakieś ciekawej lektury, której historia pochłonęłaby mnie na naprawdę długie godziny i chyba właśnie mi się udało :) Dziękuję za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dusia od jakiegoś czasu jest zakochana w koniach i uwielbia oglądać filmy gdzie w roli głównej jest jakaś nastolatka i koń :-). Widziała też tą książkę w Empiku i chciała ale to nie jest jeszcze lektura dla niej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba czytałam jedną książkę tej autorki, o ile się nie mylę było to Zanim się pojawiłeś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale obecnie czytam książkę o tematyce koni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fabuła brzmi ciekawie, wiele książek Jojo Moyes`a ma świetne recenzje, ja jeszcze nie czytałam jego twórczości. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka ma jedną z najpiękniejszych okładek jakie widziałam, szkoda, że wydawcy tak rzadko korzystają z wizerunku konia. Co do samej treści, uwielbiam motyw miłości człowieka do tych pięknych zwierząt i z pewnością przeczytam tę pozycję choćby ze względu na to.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.