wtorek, 25 lipca 2017

Wyprawka szkolna. Idziemy do szkoły

Moja córka we wrześniu idzie do pierwszej klasy. Sama zamiana przedszkola na szkołę wywołuje u niej radosne odczucia, ale wiadomo, że jak przyjdzie pierwszy września, to może pojawić się stres lub niepokój u dziecka. Dlatego czas wakacji to nie tylko opowieści co ją czeka w szkole, ale także miłe chwile przy kupowaniu, bo na koniec wakacji musi być już gotowa wyprawka szkolna.

Zakupy rozpoczęłam od plecaka szkolnego. Dla pierwszoklasistów koniecznie szukajcie tornister lub plecak z gąbkowymi panelami usztywniającymi plecy. Najważniejszy u nas oczywiście był motyw. Moja córka uwielbia bardzo zwierzęta, dlatego wybrała sobie ten z kociakiem. W tym samym wzorze wzięłyśmy też piórnik i worek na strój sportowy. Dla mnie wygodne w tym względzie były zakupy przez internet, bo wystarczyło wpisać plecak szkolny kot, a wyświetliły mi się dostępne modele.

Drugą kategorią produktów są artykuły papiernicze. Wszelkie kredki, farby i ołówki jednak nie mogą być przypadkowe. Ważna jest tu ich jakość, by dziecku dobrze się rysowało/malowało/pisało. Dlatego postawiłam na produkty Bambino, które w przypadku kredek nie łamią się na potęgę, a farby nie wysychają po kilku użyciach. Wybrałam też kilka produktów marki BIC i Herlitz.

Artykuły do szkoły dobrej jakości możecie zakupić m.in. w sklepie HulaHop.pl, gdzie możecie liczyć na szeroką ofertę. Jeśli natomiast wasza szkoła nie udostępniła Wam co powinna zawierać wyprawka szkolna, to możecie skorzystać z mojej listy:
  • zeszyty w kratkę i cienką linię (16 kartek), zeszyt do religii
  • farby plakatowe, farby akwarelowe
  • kredki ołówkowe, kredki świecowe, pastele
  • pisaki 
  • plastelina
  • ołówki trójkątne, gumka, temperówka z pojemnikiem
  • linijka 15cm, nożyczki, pędzelki, pojemnik na wodę
  • bloki techniczne białe i kolorowe A4, A3
  • bloki rysunkowe białe i kolorowe A4, A3
  • papier ksero A4
  • wycinanki
  • klej w sztyfcie, klej magic
  • kolorowe bibuły
  • teczki na gumkę
  • teczka tekturowa z rączką.

Co jeszcze potrzebujemy, aby nasza wyprawka szkolna była gotowa? W przedszkolu córka jadła wykupione tam przeze mnie śniadanie, w szkole natomiast będzie to prowiant przyniesiony z domu. Dlatego nabyłam pojemnik na prowiant, tzw. śniadaniówka i bidon, u nas z motywem Kraina Lodu. Pamiętam jak w dzieciństwie moje kanapki były pakowane w papier śniadaniowy, a teraz można swoje śniadanie wyjąć z pudełka ozdobionego ulubionymi postaciami z bajek.
A ostatnio dokupiłam jeszcze strój sportowy, czyli biała bawełniana koszulka i krótkie spodenki. Zostały nam już tylko do kupienia kapcie, bo w naszej szkole są obowiązkowe.

To całe kupowanie i wspólne wybieranie z córką elementów wyprawki było dla niej bardzo przyjemne i ekscytujące. Jeśli zastanawiacie się dlaczego zajmowaliśmy się tym już w lipcu, to przyznaję się, że to dla mojej wygody, aby resztę wakacji spędzić spokojnie na wypoczynku i zabawie.

A jak u Was wyglądają takie zakupy? Czy Wasze dzieci angażują się przy doborze produktów szkolnych?  

11 komentarzy:

  1. Ja pamiętam jak uwielbiałam robic sobie wyprawkę do szkoły :D jaka twoja gwiazda opalona! Jak mulatka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się tak szybko opalamy właśnie i wyobraź sobie, że dopiero planujemy wyjazd nad morze, więc to chyba będzie potem czerń ;) A krem nad wodą stosujemy 50.

      Usuń
  2. mój syn też od września idzie do 1 klasy, wyprawka jeszcze przed nami, ale nie ukrywam stawiamy na jakość, tornister będzie herlitz - mega drogi, ale mam nadzieję, że to dobra inwestycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę podejrzewam, że więcej będę go nosić ja niż córka, zależy jak będzie ciężki.

      Usuń
  3. Widzę, że to co najważniejsze macie... Niech dobrze służy :-)
    Pamiętam wyprawkę do pierwszej klasy... Dusia była bardzo podekscytowana... I wiesz, że miała prawie identyczny plecak z piórnikirm (tylko ciut kot się różnił).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę kupić tenisówki do przedszkola na sierpień. A tak małe zakupy to przed wrześniem dopiero. A na wyprawkę będzie zbierana kasa, żeby kazde dziecko miało to samo

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj mnie tonie dotyczy, ale chciałoby się wrócić do szkoły :D Zawsze miałąm wielki ubaw z tego typu wyprawek. Do dziś uwielbiam takie biurowe rzeczy, choć nie mam jak z nich korzystać ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie przerazażają te wyprawki szkolne. Wydaje mi się, że z roku na rok wydaję na nie coraz więcej pieniędzy. Mój najstaszy syn idzie teraz do 4 klasy- koszt książek jest nie do pomyślenia! Na szcżęście w internecie można znaleźć teraz duzo dobrych opcji pożyczek. Jeżeli bły byście zaiteresowane to tu jest link

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.