czwartek, 17 listopada 2016

"Droga Karolino…" Kristy Woodson Harvey + zapowiedź

Książka o matczynej miłości, więc mnie jako matkę oczywiście wstępnie zainteresowała od razu, zwłaszcza że matek tam jest dwie.




Tytuł: Droga Karolino…
Autor: Kristy Woodson Harvey
Rok wydania: 2016
Stron: 384
Wydawnictwo DREAMS














Moja recenzja:

Książka "Droga Karolino…" to naprzemiennie pisane listy dwóch matek: biologicznej i adopcyjnej do córki Karoliny. To właśnie z nich dowiadujemy się co wpłynęło na taki los dziewczynki. Przejścia między rozdziałami są bardzo płynne i początkowo naprawdę nie wiadomo, które listy chce się bardziej czytać.

Pierwsze rozdziały czyta się naprawdę z wielkim zainteresowaniem. W taki oto sposób poznajemy przyszłą mamę adopcyjną, czyli Frances Khaki Mason oraz kuzynkę jej męża: 19-letnią Jodi. Ich dwa światy jakże różne splatają się właśnie za sprawą dziecka. 

Każdy list to kolejne wydarzenie w ich życiu widziane oczami jednej z bohaterek. Ciekawym odniesieniem do bieżącej sytuacji jest porównanie jej w kolejnych rozdziałach do zainteresowań każdej z matek. Khaki jest dekoratorką wnętrz z wykształceniem i wielką pasją w tym kierunku, więc każdy jej list zaczyna się od porównań do kolorów, oświetlenia, dekoracji, czy nawet do ustawiania mebli.

Natomiast Jodi za sprawą babci świetnie odnajduje się w robieniu wszelakich przetworów z owoców i warzyw. Jej listy są osnute porównaniami do warzyw i ziół. Sięgają też do dobrych wspomnień o babci i ojcu.

I choć dzieli je wszystko wykształcenie, status społeczny i majątkowy, to pierwiastkiem, który je łączy jest miłość macierzyńska. Jakże inna, pełna różnych odcieni, ale prawdziwa. Czuje się szczerość i naturalność, i to w tej książce jest największym atutem. Dla mnie nieco problem stanowi tło, czyli życie w przepychu i luksusie, jaki pokazują rodzice Khaki. Tu pewnie łatwiej jest się odnaleźć czytelnikowi amerykańskiemu, ale z drugiej strony mam okazję zobaczyć jak żyją tam bogaci i biedni.

W książce pojawia się też wiele prawdziwych problemów: alkoholizm, samotność, śmierć. Poczujemy także chwile grozy, więc nie liczcie na nudną opowieść o miłości do córki. A po jej przeczytaniu na pewno pozostaje pytanie, czy bohaterki podjęły słuszną decyzję, co do Karoliny, ale też z drugiej strony warto zacytować słowa jednej z nich: "Nigdy nie możesz mieć wokół siebie zbyt wiele osób. które Cię kochają".


_________________________________________________________________

A na koniec mam jeszcze dla Was zapowiedź dwóch nowości Wydawnictwa Dreams:


A co Wy ostatnio przeczytaliście?

7 komentarzy:

  1. Oj tytuł mnie zobowiązuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem po uszy w książkach dla dzieci ale przyjdzie czas na kobiecą literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisuję ją na liste książek do przeczytania :o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.