poniedziałek, 20 czerwca 2016

Fleksja rzeczownika, jak uczyć dziecko gramatyki

Rozwój mowy dziecka to nie tylko budowanie słownictwa, ale także gramatyka. By mówić poprawnie, należy stosować prawidłowo odmianę wyrazów. Dlatego tym razem pokażę Wam pozycje wspomagające naukę fleksji imiennej (deklinacji), znów Centrum Metody Krakowskiej:
Fleksja - postacie
Fleksja - napoje, pokarmy, przedmioty.


 
Autor: Joanna 
Łozowicka-Zimny
konsultacja merytoryczna:
Jagoda Cieszyńska 

Wydawnictwo 
Metody Krakowskiej
FB TUTAJ.








Moja opinia:

Po te pozycje sięgnęłam początkowo, by poćwiczyć z córką właśnie odmianę rzeczowników przez przypadki w zdaniach. Bo choć jej słownik jest coraz bogatszy, to jednak zdarza się jej wiele agramatyzmów.

Fleksja - postacie to 40 kart przedstawiających sytuacje, które mają umożliwić odmianę rzeczowników określających osoby (mama, tata, dziewczynka, chłopiec, babcia, dziadek, kot, małpa) przez przypadki: mianownik, dopełniacz, celownik, biernik, narzędnik, miejscownik.

Fleksja - napoje, pokarmy, przedmioty to 36 kart umożliwiających odmianę rzeczowników (rzeczy) przez przypadki: mianownik, dopełniacz, biernik, narzędnik, miejscownik, a także w przypadku dwóch rzeczowników również celownik.


Ilustracje na kartach są rzeczywiste i dobrze odzwierciedlają odpowiedzi na pytania. Córka nie ma problemu z odpowiednim ich odbiorem. Poza tym są to sytuacje związane z dziećmi i  zwierzątkami, co może zachęcać dzieci przedszkolne do udziału w takich ćwiczeniach.

Początkowo ćwiczyliśmy z zadawaniem pytania, zawsze jednak wymagałam, aby odpowiedź była udzielona jako całe zdanie, a nie tylko jeden wyraz. Dodatkowo są przygotowane odpowiednie podpisy. Dziecko może wybrać prawidłowy i położyć na kartoniku. W tym przypadku może dodatkowo utrwalać czytanie metodą symultaniczno-sekwencyjną. My na razie z podpisów nie korzystamy, ale za to dołożyłam nam dodatkowe zadanie. 

Podczas układania odpowiedzi córka musi ułożyć dodatkowo odpowiednią ilość kwadratów (nasze z układanek lewopółkulowych) odpowiadającą ilości wyrazów w zdaniu. Następnie pytam, gdzie znajduje się dany wyraz i tam córka kładzie kwadrat czerwony. W ten sposób rozwijamy także percepcję słuchową. 

 I krótki filmik jak to wygląda w praktyce.

Są to dla nas bardzo ważne zadania ćwiczące słuch fonemowy. Próbuję także uczyć ją, co to jest czasownik i proszę o jego wskazywanie w zdaniu. Moja córka ma 6 lat i dlatego wykorzystujemy tę pozycję w różnorodny sposób, ale takie karty można już podsuwać nawet rezolutnym trzylatkom.

Czego konkretnie uczymy się z kart fleksji:

- odmiana rzeczowników przez przypadki,
- budowanie zdań,
- podział zdania na wyrazy,
- wskazywanie miejsca określonego wyrazu w zdaniu,
- rozróżnianie części mowy: rzeczownik, czasownik,
- opowiadanie historyjki na podstawie obrazku.

Poza tym różnorodność kart pozwala na ćwiczenie także rodzajów (żeński, męski, nijaki), a także liczby mnogiej. To wszystko, jak wspominałam, wpływa na rozwój percepcji słuchowej oraz na prawidłowe stosowanie gramatyki. 

Jak Wam podobają się te karty? Mi bardzo.

16 komentarzy:

  1. są świetne, przydałyby się nam takie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe te karty. Zabawa z nauką zawsze są najlepszym sposobem ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne... Dzieciom rzeczywiście trzeba troszkę pomóc by ładnie mówiły... A jak wiadomo zabawa jest najlepsza... Choć ja zawsze oprócz " nauki" poprawiałam też Córcie jak coś np źle powiedziała... Długo walczyłyśmy ze słowem " wisi"... Ona zawsze mówiła że np ręcznik wiesi a ja na to że do babci Wiesi to my możemy jechać co jedynie :-P.
    Ps. Znam przypadek gdzie 6 latka mówiąc o sobie często używa rodzaju męskiego np wczoraj robiłem babki z piasku. W domu ma starszego brata więc tak się nauczyła bo niestety chyba nikt nie zwracał jej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z naszego doświadczenia też wiemy, że poprawianie dziecka daje rezultaty. Natomiast jeśli chodzi o mylenie rodzajów: żeński a męski, to czasem i u nas się zdarza. Ale to nie zawsze jest problem samych wzorców. Wystarczy, że dziecko ma ORM lub jakieś deficyty i osiągniecie poprawności w mówieniu jest wtedy długą i ciężką pracą, a nie tylko paru-krotnym zwróceniem uwagi.

      Usuń
    2. Jak najbardziej masz racje ale akurat w tym przypadku (znam dziewczynkę i rodziców dość dobrze) mogę stwierdzić że innych problemów z mową raczej nie ma ;-)

      Usuń
    3. No to faktycznie rodzice mogliby się bardziej postarać, ale znam niestety też takich co to mówią na wszystko "że wyrośnie z tego".

      Usuń
  4. Dzieci naturalnie używają pierwotnych form fleksyjnych wyrazów - im później uczą się nowych zasada, tym lepiej;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście ładnie zrobione i, z tego co widzę, obrazki ładnie odwzorowują działania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nauka poprzez zabawę daje najlepsze efekty :) Super gra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny sposób na naukę gramatyki. Dzieci trzeba uczyć od małego a poprzez formę zabawy idzie im to najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zadziwia mnie ile świetnych pozycji można znaleźć. Takie karty jeszcze nie należą do kręgu moich zainteresowań, ale jak Młody podrośnie to chciałabym z nim ćwiczyć właśnie w taki sposób - przez zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem kreatywności jaką można wykazać przy tego typu edukacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW! Nawet nie wiedziałam, że takie cuda można dostać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jak i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.