czwartek, 22 października 2015

Moje pierwsze beGlossy i perypetie z zamówieniem

Korzystając z chwili dnia dzisiejszego, obiad został z wczoraj, córka w przedszkolu, mąż nadal w delegacji, wyciągnęłam swój dobytek kosmetyczny z ostatnich dwóch miesięcy, a dokładnie z września i października. Miał powstać post "paczkowy", ale zanim pokażę całość, chyba jednak dziś zacznę od beGlossy, w końcu mojego pierwszego.


Skusiłam się na promocję 2 pudełka w cenie 1. Zapłaciłam za nie 49zł. Jest to moje pierwsze zamówione pudełko, więc bardzo się tym ekscytowałam. Znałam zawartość gratisowego pudełka, a pierwszym miał być box czerwiec 2015. Tu już mogłam się jedynie domyślać zawartości, bo oczywiście była już znana, ale to pudełko występowało w kilku wersjach.

Jednak, jak mogliście już poczytać na moim fan page na Facebooku, z tą całą subskrypcją kosmetycznego boxa wcale nie było tak kolorowo.

Pierwszy poślizg, to otrzymanie jednego pudełka zamiast dwóch, na szczęścia dotarł do mnie e-mail, że pomyłkowo zostało spakowane tylko jedno, więc po kilku dniach otrzymałam i to drugie. 

Pudełko gratisowe z tego co się zorientowałam pochodziło z zeszłego roku, więc jeden z produktów, a dokładnie krem Olay okazał się już przeterminowany. Po moim zapytaniu w tej sprawie otrzymałam odpowiedź, że w zamian za niego otrzymam inny kosmetyk. I tak czekałam sobie i czekałam. Po kolejnym e-mailu dowiedziałam się, że przesyłka została do mnie wysłana pocztą. No i oczywiście ta placówka też chciała mieć udział w moi (nie)zadowoleniu z beGlossy. Sprawdzając numer nadania okazało się, że widnieje tyko data wysyłki. Przesyłka zwyczajnie donikąd nie dotarła przez 14 dni. Nie byłam do końca zadowolona z kontaktów z BO, ale nieco za pośrednictwem fan page beGlossy wszystko przyśpieszyło i w końcu, już kurierem, otrzymałam kilka rzeczy w zamian za ów kosmetyk nienadający się już do użycia. Trafiły do mnie:

- Color Club Lakier do paznokci 15ml kolor 801
- DERMO PHARMA Skin Repair Expert maska kompres 4D
- Purederm Plastry na zniszczone pięty 
- 2x 5ml Colway International Serum do twarzy i ciała

I właśnie te dwa maluszki mam nadzieję, że będą warte swej ceny, bo za serum 15ml płaci się 150zł. Myślę, że wykorzystam je wraz z mezorollerem.


Jeśli chodzi o dokładną zawartość to w beGlossy czerwiec 2015 znalazłam:
1. Charmine Rose B-Hypo Cream SPF30 15ml 
2. Lord&Berry Cherry 20100 Crayon Lipstick 1,8g 
3. Krem do depilacji Natural Inspirations Veet 100ml 
4. Wypełniacz do ust Lustrzany Blask Dermofuture Precision 12ml 
5. Elements Renewingg Mask Wella Professionals 30ml
6. Maska do twarzy Purederm -intensywna maska kolagenowa

box gratisowy:
1. IT'S SKIN Pearl Bright Essential Mask Sheetmaska koreańska maska
2. OLAY Anti-Wrinkle krem pod oczy15ml 
3. ISIS Pharma: Glyco-A 12% peeling kosmetyczny - kwas glikolowy 5ml
4. PLAYBOY Play it Sexy balsam do ciała
5. Yoskine Przeciwzmarszczkowy płyn micelarny 75ml

Wiele kosmetyków trafi na pewno do wymiany, oddania, odsprzedania (na przykład nie używam kremów depilacyjnych), ale kilka zostawię dla siebie, na pewno Playboy i Yoskine, no i ten Colway. Same pudełeczka, sposób zapakowania i ich wygląd jest bardzo przyjemny, spokojnie nadają się także na prezent.

Najbardziej irytujące było to całe oczekiwanie i e-mailowanie, bo ileż razy można pisać do BO. Oczywiście nawaliła tu poczta (nie pierwszy raz z resztą), ale czy beGlossy wysyłając powinno było korzystać z jej usług? Finał oczywiście zadowalający, ale na razie raczej zrobię sobie przerwę, zanim znowu skuszę się na jakiegoś boxa. Obym tylko nie trafiła przypadkiem znowu na jakąś promocję ;)

A na co Wy się ostatnio skusiliście? Które boxy kosmetyczne zamawiacie?
Dla osób szukających boxów niekosmetycznych polecam wpis Box, pudełko, subskrypcja.

26 komentarzy:

  1. Jeszcze nie zamawiałam,ale zamierzam zamówić Box w grudniu 😊
    Zapraszam do siebie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te "świąteczne" są jakieś wyjątkowe? Ciekawe.

      Usuń
  2. kiedys zamowilam kilka roznych ale to nie dla mnie raczej, chociaz nigdy nie mow nigdy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak patrząc z perspektywy, to takiego w ciemno pudełeczka w 100% to bym chyba nie zamówiła. Tu nieco wiedziałam co będzie, a i tak wiele nietrafionych rzeczy kompletnie.

      Usuń
  3. Pudełka przyjemne, ale nerwy związane z trwającymi reklamacjami potrafią zepsuć niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Myślałam, że złożę zamówienie i tyle, a tu słałam e-mail za e-mailem.

      Usuń
  4. Też się nad nimi zastanawiałam ale ostatecznie nie zamówilam,bo najpierw muszę zużyć to co mam w domu.Dobrze,ze Twoje perypetie miały szczęśliwy finał ale wiem z doświadczenia,że przez takie oczekiwanie wstaje się ciut więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię niejasności z przesyłkami.

      Usuń
  5. Uuu nie popisali się :(
    Ja ShinyBox mam co miesiąc... wystarczy mi póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shiny nie miałam jeszcze, ale na razie zapauzuję raczej z pudełeczkami ;)

      Usuń
  6. Wypełniacz do ust Lustrzany Blask dostałam ostatnio - całkiem niezły, ale raczej jako taki błyszczyk, z tym, że faktycznie ładnie podkreśla usta.
    Ja mam ShinyBox i ogólnie jestem zadowolona z zawartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustrzanego Blasku już się pozbyłam, czytałam recenzję i właśnie efektu żadnego dziewczyny nie miały.

      Usuń
  7. Ja nie zamawiał (skusiłam się dosłownie raz), bo nie trafiają się takie, których zawartość w 100% by mnie interesowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie trudno trafić niestety, nawet te profile urodowe niewiele pomagają.

      Usuń
  8. Takie pudełeczka zawsze nas oczarowują :D Kochamy takie "prezenciki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz mi się zachciało właśnie takiej formy pudełkowej ;)

      Usuń
  9. Mnie raczej takie pudełka nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś te perypetie i zawartość nie zachęca mnie do spróbowania pudełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zachęciła tak na spróbowanie promocja, ale faktycznie potem już mi się go odechciało.

      Usuń
  11. Raz skusiłam sie na pudełko ale nie byłam zadowolona z zawartosci

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie te pudełka na szczęście nie kuszą... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nigdy nie skusiłam się na żadne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych pudelek nigdy nie zamawialam. W sumie nic szczegolnego w tych dwoch nie widzę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.