wtorek, 16 grudnia 2014

Czas na kalendarz

Grudzień to czas, kiedy możemy zacząć podsumowywać bieżący rok i planować nowe przedsięwzięcia, wyjazdy, itp. Ale aby to robić skutecznie przyda się jakiś kalendarz. Myślę, że trzeba zacząć wymieniać już te wysłużone. Często w domu mamy ich po kilka. Jest u mnie fotokalendarz i mam też biurkowy, inny wisi na lodówce, kolejny w portfelu i dodatkowo wyposażona jestem też w terminarz.

Kalendarz z własnym zdjęciem czy zdjęciami już zaprojektowałam, który oprócz stworzenia ładnego efektu wizualnego będzie mi przypominał o ważnych datach dla mojej rodziny. Ja zawsze do tej pory wybierałam wersję pionową, ale jest też pozioma. Na Yuupi.pl znajdziecie takie właśnie wzory kalendarzy
Jak się to mówi: do wyboru, do koloru. Są szablony klasyczne, ale też dziecięce nadające się do pokoju szkraba.
Okazuje się, że można sobie zaprojektować kalendarze w odpowiednim kształcie i formacie. Nie muszę chyba dodawać, że to wszystko jest bardzo intuicyjne.

Obecnie jestem też na etapie poszukiwania książkowej wersji kalendarza. Potrzebuję zapisywać na bieżąco pewne terminy związane z pracą moją, męża, ale też z przedszkolem córki i wizytami u lekarza. Często wydaje mi się, że to wszystko spamiętam, ale już po kilku dniach uzupełnianie niektórych spraw może być problemem. A więc nie ma co notować wszystkiego na karteczkach, tylko trzeba zaopatrzyć się w porządny terminarz. Może polecacie jakiś konkretny model? Przydałoby się coś ładnego w rozsądnej cenie.

U mnie jest już jeden
kalendarz na 2015, trafił mi się dla męża z autami. Mówił, że zabierze go do pracy, jeśli uda mu się go zawiesić w szafce. Przynajmniej będę wiedziała co tam ma przyklejone ;)

Jedne kalendarze służą ku ozdobie, drugie bardziej praktycznym celom. Ech... już coraz bardziej czuję ten nadchodzący rok.


Też już myślicie co ciekawego spotka Was w 2015 roku?

23 komentarze:

  1. uwielbiam różnego rodzaju kalendarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmyślam nad prezentem dla chłopaka na walentynki i może właśnie zafunduje mu taki kalendarz, który sama zaprojektuje :) A książkowa wersja kalendarza już zakupiona i czeka ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię takie personalizowane prezenty. Pod choinkę do męża trafi ptasie mleczko z pudełeczkiem zaprojektowanym specjalnie dla niego.

      Usuń
  3. Ja już książkowy kalendarz mam :o) ale nadal jestem na etapie poszukiwania ściennego... i chyba się skuszę na fotokalendarz :o) a co! :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie fotokalendarz to prawie jak nowa tradycja ;)

      Usuń
  4. Ja szukam własnie kalendarza, ale książkowego, na kółeczkach nie zszywanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie jeszcze nie wiem jaki to będzie, ale przydałoby się coś wygodnego.

      Usuń
  5. My ostatnio otrzymałyśmy bardzo fajne, imienne i ręcznie robione kalendarze w prezencie ;) Zapraszamy do nas, gdzie jest więcej szczegółów;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna sprawa z tym kalendarzem! ;) ja zawsze kupuje z elle albo glamour ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już mam swój kalendarz, tym razem padło na mały książkowy który wszędzie się zmieści i zajmuje mało miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ścienne dostałam już dwa.
    W tym roku korzystał am z biedronkowego ,ale ni jak podręcznym kalendarz ten nie był:-)
    Też potrzebuję małego książkowego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak myślę, to musi być taki, by sam mi się nie zamykał jak go położę.

      Usuń
  9. Właśnie wczoraj odebrałam pięć kalendarzy a robiłam na stronie uwolnijkolory. Fajnie wyszły chociaż z braku czasu trochę je za mało dopracowałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja już kupiłam ścienny i książkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam już kalendarz stojący ale takiego książkowego jeszcze nie, nie miałam nawet czasu na poszukiwania odpowiedniego

    OdpowiedzUsuń
  12. Kalendarz mam zawsze co roku lubię go kupować :) Takie personalizowane są super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.