Belgijskie Smerfy to bardzo intrygujące stworki, dlatego tak chętnie sięgamy po ich kolejne komiksowe przygody.
Scenarzysta: Thierry Culliford, Alain Jost
Ilustrator: Miguel Díaz
Stron: 48
Rok wydania: 2026
Wydawnictwa Egmont
Moja recenzja:
Nad Smerfami zawsze czuwa Papa Smerf. Czasem jednak musi opuścić wioskę i tak zdarzyło się tym razem. Niby Smerfy mają zostać same tylko kilka dni, ale jak można się spodziewać, nie minął one niepostrzeżenie.
Strachuś, gdy zostaje wystraszony, znajduje w składziku starą pelerynę. Od tej pory jego zachowanie całkowicie się zmienia. Niczego się nie boi. Kolejne Smerfy przymierzają magiczną pelerynę i stają się przeciwieństwem siebie. Nie każdemu to wychodzi na dobre.
Aby zapanować nad mocą peleryny będzie potrzebny Papa Smerf, ale także inne magiczne stworzenia, od których pochodzi ten ubiór.
To jak zwykle ciekawa historia, bardzo energetyczne i nieprzewidywalna. Jak zwykle Smerfy będą musiały współdziałać, aby wszystko doprowadzić do szczęśliwego finału.












.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Autor:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące będą usuwane, jak i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.