wtorek, 19 lipca 2016

Gra Lokomotywa GRAiMY

Gier ciekawych i prawdziwie edukacyjnych jest naprawdę wiele, wystarczy przejrzeć choćby propozycje blogowe w ramach projektu #Grajmy. Natomiast gier, w które moja córka grałaby bardzo chętnie, znamy na razie niedużo. Dlatego dziś właśnie o takiej wyjątkowej grze polubionej od pierwszego wejrzenia.





Tytuł: Lokomotywa
Autor: Leszek Szumny
Ilustracje: Agnieszka Kuglarz
Wydawnictwo GRAiMY












Moja opinia:

Wielkim atutem gry jest to, że sięga do klasyki poezji dla dzieci. Motywem przewodnim jest jakżeby inaczej wiersz Juliana Tuwima "Lokomotywa". Chyba każdy z nas pamięta go z dzieciństwa: bogactwo rymów i rytmów. A więc na początek gry proponuję przeczytanie wierszyka, oczywiście w odpowiednim tempie (znajdziemy go także w instrukcji).


Na grę składają się 54 kartoniki, z których można złożyć 4 pociągi w czterech wariantach kolorystycznych. Grać można już w dwie osoby, ale może też być czterech graczy.


W sumie my stosujemy pośredni wariant gry z tych opisanych w instrukcji, czyli nasza wersja coś pomiędzy dopasowaniem koloru i kolejności wagonów. Na pewno w przyszłości przejdziemy do klasycznej wersji oraz do gry z układaniem po dwa pociągi naraz. 


Zadaniem gracza jest ułożenie całego pociągu w wybranym kolorze, zachowujemy też odpowiednią kolejność. Kto pierwszy to zrobi, to wygrywa. Córka od pierwszych chwil bardzo zainteresowała się grą. Przyniosła nawet książeczkę z wierszami J.Tuwima, bo pamiętała, że czytałam jej już "Lokomotywę". A po kilku wygranych mam wrażenie, że może w nią grać i grać. Ostatnio na grę namówiła także mego męża.

A co oprócz świetnej zabawy funduje nam ta pozycja? W naszym przypadku to przede wszystkim utrwalanie prawidłowej kolejności liczb, czyli co po czym, co przed czym. Ciągłe przeliczanie. Tu krótki filmik.
video


Dodatkowo ćwiczenie pamięci wzrokowej, spostrzegawczości i koncentracji jak w przypadku gry memory, bo odwracamy kartoniki i je za chwilę zakrywamy, jeśli nam nie odpowiadają, ale próbujemy zapamiętać ich miejsce na później. 

Poza tym z maluszkami można grać w lokomotywę właśnie jak w zwykłe memo, bo parą mogą być lokomotywy i wagoniki o takich samych numerach. 


Dodatkowo gdy córka kończy grę przy pomocy dwóch dodatkowych kartoników, jej zadaniem jest powiedzenie fragmentu wiersza tam zapisanego:
Nagle - gwizd!
Nagle - świst!
Para - buch! 
Koła - w ruch!.  
Tu ćwiczyliśmy pamieć słuchową. Dzielnie uczyła się go podczas każdej rozgrywki i teraz już mówi sama. Poza tym podczytuje jej też co w tych wagonach jest, część już pamięta. Jak widzicie ta gra to wiele walorów edukacyjnych, a ze względu na ciekawą formułę i sięgnięcie do klasyki literatury dziecięcej wzbudziła wielką chęć do gry w mojej córce, a we mnie nawet uznanie.


Sama gra mieści się w małym kartonowym pudełku, my ją zabraliśmy na wczasy, choć czasu na nią nam jednak trochę brakło. Ale pakujemy ją też w odwiedziny do babci, bo zawsze zmieści się do małego plecaka. Kartoniki są twarde, więc powinny nam długo posłużyć, a na wagonach jest dokładnie to, o czym czytamy.
A więc w Lokomotywę gramy edukacyjnie, ale też dla przyjemności.

9 komentarzy:

  1. Twój blog już powoli jest małą encyklopedią gier :)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się... Fajnie że Ktoś wymyślił gre na podstawie tak znanego wiersza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świetny pomysł. Mają też grę o Kaczce Dziwaczce.

      Usuń
  3. Czy 3latek da radę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do grania tak jak my jest konieczność znania cyfr i wiedza jaka cyfra jest przed po każdej cyfrze. Jeśli 3-latek nie zna, a większość chyba nie zna cyfr, to oczywiście można też grać układając pociągi jedynie według koloru. Druga gra, to wykorzystanie kartoników do tradycyjnego memo, czyli szukanie dwóch takich samych wagonów, ale w innym kolorze - w tym przypadku proszę przyjrzeć się na zdjęciach tym wagonom i stwierdzić, czy pani/pana 3-latek potrafi rozpoznać czym różnią się te wagony. A według producenta preferowany wiek to 4+.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Komentarze reklamujące jedynie blogi będą usuwane, jaki i zawierające wulgaryzmy, czy obrażające.